Serwis wPolityce.pl informuje, że były minister zdrowia Marek Balicki skomentował propozycje zmian przedstawione przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę. Jak wskazano, pakiet ma obejmować m.in. limit płacowy dla pracowników ochrony zdrowia do 240 zł brutto za godzinę, zakaz zawierania przez szpitale umów z tzw. spółkami, obowiązek pracy medyków na co najmniej pół etatu w jednym miejscu oraz stworzenie centralnej e-kolejki.
Balicki podkreślał, że w przedstawionych propozycjach nie znalazł tego, o czym mówił premier Donald Tusk – czyli zapowiedzi realnej naprawy systemu ochrony zdrowia. Ocenił, że zaproponowane działania nie tworzą spójnego planu, a jedynie mają charakter fragmentarycznych zmian.
Brak całościowej diagnozy i planu
Zdaniem byłego ministra potrzebna jest całościowa diagnoza, bo problemy widoczne w debacie publicznej – takie jak tzw. kominy płacowe czy drastycznie przekraczany czas pracy lekarzy – mają być objawami złych rozwiązań systemowych. Balicki zaznaczył też, że po czasie funkcjonowania resortu pod obecną szefową i po latach rządów koalicji nadszedł moment na konkretny plan działania i dialog ze środowiskiem medycznym.
Kolejki i terminy: tylko monitoring
Balicki zwrócił uwagę na brak wskazania, kiedy mają się skrócić kolejki w poszczególnych dziedzinach. Jego zdaniem jedynym rozwiązaniem była dokładniejsza kontrola i monitoring, podczas gdy czas oczekiwania pacjentów miał nadal rosnąć.
Jednocześnie pozytywnie ocenił stawki godzinowe proponowane w pakiecie. Wskazał, że przy średniej pensji rzędu ok. 9 tys. zł dałoby to ok. 27–30 tys. zł miesięcznie, a stawka 240 zł za godzinę przy pełnym etacie miałaby umożliwić zarobek około 40 tys. zł. Według niego dla większości lekarzy będzie to rozsądny pułap.
Regulacja czasu pracy i opt-out do 2028
Surowo skomentował również zapowiedzi dotyczące regulacji czasu pracy, przypominając o wygasającej 1 stycznia 2028 roku klauzuli opt-out. Zwrócił uwagę na brak konkretnych propozycji w tej kwestii i porównał podejście do wcześniejszych działań, które jego zdaniem polegały na stopniowym „poprawianiu” bez przełomowych efektów.
Na koniec Balicki ocenił, że narastający kryzys w ochronie zdrowia i brak skutecznych rozwiązań mogą w przyszłości prowadzić do zmian personalnych. Jego zdaniem zmiany są jednak potrzebne już teraz, żeby system realnie ruszył z miejsca.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Cios w plan minister zdrowia. "Nie usłyszeliśmy tego".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.
