Serwis wPolityce.pl informuje, że Bartosz Arłukowicz miałby zastąpić Jolantę Sobierańską-Grendę na stanowisku ministra zdrowia w rządzie Donalda Tuska. Wątek ten łączy się z wielomiesięcznymi dyskusjami wokół pracy obecnej szefowej resortu oraz poszukiwaniem ewentualnego następcy.
Arłukowicz jest pytany o gotowość do objęcia funkcji na antenie TVP Info w likwidacji. Polityk KO odniósł się do tematu w sposób, który sugeruje, że rozmowy toczą się za kulisami: „Nie będę komentował w mediach toczących się rozmów, w których oczywiście uczestniczę”. Dodał też, że szczegóły mają pozostać „między mną a moimi rozmówcami”.
Powrót do kierowania resortem po latach
Jeśli doszłoby do takiej zmiany, oznaczałoby to powrót Arłukowicza do kierowania Ministerstwem Zdrowia po wielu latach. W materiale wskazano, że sprawował on tę funkcję w latach 2011–2015.
Wcześniej Jolanta Sobierańska-Grenda zastąpiła na stanowisku ministra zdrowia Izabelę Leszczynę. W kolejnych miesiącach temat jej pracy wracał w debacie publicznej, a sprawa nabrała szczególnego rozgłosu w związku z aferą dotyczącą Szpitala Południowego oraz lekarzem-milionerem Dawidem Kacprzykiem.
Spór o utrzymanie urzędu i zmiany w rządzie
W materiale podkreślono, że opozycja domagała się odwołania Sobierańskiej-Grendy ze stanowiska, jednak została ona obroniona głosami posłów koalicji 13 grudnia. Jednocześnie pojawia się teza, że Donald Tusk musiałby dokonać jakiejś zmiany i dlatego od pewnego czasu mówi się o możliwym zastąpieniu obecnej szefowej resortu.
Cała sprawa pozostaje na razie na etapie spekulacji i politycznych zapytań. Jednocześnie odpowiedź Arłukowicza wskazuje, że szczegóły ewentualnych rozmów nie są przeznaczone do publicznego komentowania w mediach.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: To nowy minister zdrowia w rządzie Tuska? Szokujące nazwisko!.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.
