Serwis BlaskOnline informuje, że Mateusz Kryk, 25-letni uczestnik 12. edycji programu „Hotel Paradise”, opowiedział o swoich odczuciach związanych z przebiegiem produkcji. Pochodzący z Torunia mężczyzna, na co dzień zajmujący się SEO i wspierający rodzinną firmę ogrodniczą, przyznał, że nie potrafi pogodzić się z tym, jak został zapamiętany.
W wywiadzie Mateusz mówił wprost o żalu do ekipy za to, jak — w jego ocenie — potraktowano go po udziale w programie. Jak podkreśla, jego doświadczenie miało wyglądać tak, jakby produkcja „zrobiła swoje” i potem szybko zakończyła kontakt. W ten sposób opisał też klimat panujący wokół niego.
„Zrobili ze mnie toksyczną osobę”
Mateusz twierdzi jednocześnie, że w programie nie dochodziło do reżyserowanych sytuacji. Mimo to zaznacza, że według niego to, jak go zbudowano medialnie, mogło dać wrażenie istnienia „toksycznego” obrazu jego osoby. W rozmowie zwracał uwagę na różnice między tym, co było w rozmowach, a tym, jak ostatecznie przedstawiono jego postać.
Uczestnik zaznaczył także, że — mimo że uważa swoje zachowanie za niewłaściwe lub problematyczne — nie zgadza się na sposób, w jaki został potraktowany. Według niego całość mogła stworzyć wrażenie, że przyszedł, spełnił rolę w programie i został zostawiony sam sobie.
Kim jest Mateusz Kryk
Mateusz przedstawia siebie jako osobę aktywną sportowo. Interesuje się piłką nożną, sportami ekstremalnymi oraz sztukami walki. Deklaruje też, że w relacjach kieruje się romantycznym podejściem, ale lubi rywalizację i lubi wyzwania. Do „Hotelu Paradise” trafił z nadzieją na poznanie prawdziwej miłości.
Cała rozmowa ma być dostępna na kanale BlaskOnline na YouTube.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Mateusz z Hotelu Paradise 12 uderza w produkcję. "Potraktowali mnie jak śmiecia".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
