Serwis Niezależna.pl informuje, że prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku oraz w umowie o wspólnym pożyciu. W uzasadnieniu wskazano, że prezydent nie może zaakceptować rozwiązań prowadzących do utraty szczególnego statusu małżeństwa, opisanego w art. 18 Konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny.
Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta, ocenił tę decyzję jako dotrzymanie wcześniejszych zapowiedzi. Jak zaznaczył polityk, kluczowe jest dla niego nie tyle samo uregulowanie relacji osób, które nie zawarły małżeństwa, ale obrona podstawowej zasady konstytucyjnej oraz statusu małżeństwa.
Małżeństwo ma pozostać w centrum
Andruszkiewicz podkreślił, że – w jego ocenie – nie powinno dochodzić do sytuacji, w której rozwiązania dotyczące „quasi-małżeństwa” czy podobnych układów miałyby uzyskiwać takie same przywileje jak małżeństwo. W rozmowie odniósł się też do tematu adopcji dzieci przez pary homoseksualne, wskazując, że takie kierunki nie powinny liczyć na jego poparcie.
Rząd ma „obchodzić” konstytucyjną definicję rodziny
Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta stwierdził, że działania obozu rządzącego określa mianem „klasycznej inżynierii społecznej”, która – jego zdaniem – od dekad funkcjonuje na Zachodzie. W tym kontekście ocenił, że obecne starania podejmowane w Polsce zmierzają w podobnym kierunku.
Jednocześnie Andruszkiewicz zaznaczył, że prezydent jest otwarty na rozmowy o statusie osób, które z różnych powodów nie mogą zawrzeć małżeństwa. Zwrócił jednak uwagę, iż – jego zdaniem – nie powinno to prowadzić do równego traktowania wszystkich przywilejów dostępnych rodzinie opartej na związku kobiety i mężczyzny, tak aby były one tak samo dostępne parom jednopłciowym.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Prezydent mówi „nie” formalnym homozwiązkom. Andruszkiewicz: Tusk robi to, co Zachód.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
