Serwis Niezależna.pl informuje, że kolejne godziny przyniosły wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) przekazało, iż uderzono w obiekty rozpoznawcze, infrastrukturę logistyczną wojska oraz podziemne składy uzbrojenia, a także zaatakowano zdolności morskie Iranu. To już siódma noc ataków z rzędu.
Równocześnie irańska marynarka wojenna, powołując się na państwowe media, ogłosiła operacje z użyciem dronów i pocisków rakietowych przeciw czterem statkom próbującym przepłynąć przez cieśninę Ormuz. W przekazie wskazano, że jednostki działały przy wsparciu USA. Amerykański dziennik relacjonuje jednocześnie, że nie potwierdzono nowych irańskich ataków na statki handlowe w samej cieśninie, a informacje te dementował CENTCOM.
Siódma noc uderzeń USA na Iran
Media irańskie podają, że celem kolejnej fali były różne lokalizacje, w tym Bandar Abbas, wyspa Keszm oraz Ahwaz – stolica prowincji Chuzestan. W ich relacjach pojawiają się też Lar i Darab w prowincji Fars oraz obrzeża miasta Jazd. W wyniku ataków uszkodzony miał zostać tunel oraz co najmniej dwa mosty w prowincji Hormozgan; według tych doniesień zginęły trzy osoby, a osiem zostało rannych.
W komunikacie CENTCOM wskazano, że w operacji użyto m.in. samolotów bojowych, dronów i okrętów wojennych. Naloty zakończono o godz. 21.30 czasu wschodnioamerykańskiego (3.30 nad ranem w sobotę w Polsce). Dowództwo przypomniało również, że na Bliskim Wschodzie działa ponad 50 tys. żołnierzy USA, a od wtorku trwa amerykańska blokada irańskich portów.
Odwet Iranu i alarmy w państwach Zatoki
Według Axios Iran wystrzelił pocisk balistyczny w kierunku amerykańskiej bazy wojskowej w Arabii Saudyjskiej; ma to być pierwszy bezpośredni atak Iranu na terytorium tego państwa od blisko czterech miesięcy. Irańska telewizja, powołując się na armię, informowała także o uderzeniach w amerykańskie obozy i bazy w Kuwejcie oraz Jordanii, przy czym strona amerykańska nie odniosła się dotychczas do tych doniesień.
Jak podaje CNN, w sobotę nad ranem kilka państw Zatoki Perskiej miało znaleźć się pod ostrzałem. Władze wzywały mieszkańców do schronienia się; Kuwejt poinformował, że obrona przeciwlotnicza reaguje na zagrożenie ze strony wrogich dronów. Bahrajn uruchomił syreny alarmowe, a w Arabii Saudyjskiej na krótko wydano ostrzeżenia dla dwóch regionów, po czym je odwołano, informując, że zagrożenie minęło.
W czwartkowym orędziu prezydent Donald Trump przekonywał, że USA „odnoszą wielkie zwycięstwa w Iranie”, a ich efekty będą szybko widoczne. W tym samym czasie rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt mówiła, że Iran wciąż prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi i deklaruje chęć zawarcia porozumienia. Wcześniej Trump groził, że jeśli Iran nie pójdzie na układ, w przyszłym tygodniu siły USA rozpoczną ataki na elektrownie i mosty.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Kolejna gorąca noc na Bliskim Wschodzie. Mocny atak USA i odpowiedź Iranu.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
