Serwis wPolityce.pl przypomina historię mordu dokonanego w Porycku (Pawłowce) podczas wydarzeń określanych mianem „krwałego lata” na Wołyniu. W miasteczku, założonym w XVIII wieku przez rodzinę Czackich, znajdował się kościół pod wezwaniem św. Trójcy i św. Michała Archanioła. W podziemiach tej świątyni miały spoczywać szczątki Tadeusza Czackiego, założyciela liceum w Krzemieńcu, gdzie kształcił się m.in. Juliusz Słowacki.
W nocy 11 listopada 1943 roku w okolice Porycka miał dotrzeć oddział UPA przygotowujący się do napadu na miasteczko. Do samej zbrodni doszło jednak w czasie nabożeństwa, gdy do kościoła przybyło wielu mieszkańców. Według relacji przekazanej przez uczestnika napaści Iwana Hrynia, napastnicy okrążyli świątynię i rozpoczęli strzelanie w kierunku wejścia oraz okien. W rezultacie zginęli dorośli i dzieci.
Atak podczas mszy i próby ratowania się ucieczką
Proboszcz parafii ksiądz Bolesław Szawłowski miał zostać wcześniej ostrzeżony o planowanym napadzie przez ukraińskiego mieszkańca sąsiedniej wsi i nakazać rozgłaszać, by ludzie nie przychodzili na południową mszę. Mimo tego część osób dotarła na nabożeństwo o godzinie 11. Gdy napastnicy wtargnęli do kościoła, zaczęli strzelać do zaskoczonych wiernych siedzących w ławkach.
W relacjach ocalałych pojawia się obraz paniki i selekcji ofiar. Ksiądz został postrzelony, gdy wyszedł do rannych z ostatnią posługą – został trafiony drugi raz. Jadwiga Krajewska opowiadała później, że przeżyła, udając nieżywą w masie rannych i zabitych. Twierdziła, że napastnicy obchodzili kościół, a tych, których uznawali za żywych, zabijali w drzwiach; podkreślała też, że usiłowano wysadzić świątynię.
Skala „lipcowych” zbrodni na Wołyniu
Tego dnia w Porycku zginęło ponad 220 Polaków. Część ofiar miała być pochowana w zbiorowym grobie koło kościelnej dzwonnicy, gdy ich ciała były tak zmasakrowane, że nie dało się ich rozpoznać. W tym samym okresie podobne napaści miały dotknąć także Kisielin, Chrynow, Zabłoćce w powiecie horochów (w materiale wymieniono też inne miejscowości w kolejnych dniach).
W materiale pojawia się też opis wcześniejszej mobilizacji i instrukcji, które – jak wynika z przytoczonych wypowiedzi – miały zachęcać ludność ukraińską do zbrojnego udziału w pogromach. Autor przywołuje raport nauczyciela ze Zdżar Jan Cichockiego, złożony do komendy Armii Krajowej we Lwowie we wrześniu 1943 roku, w którym opisano przebieg rzezi: zebrania, wspólną akcję uzbrojonych grup oraz wymordowanie wielu polskich kolonii.
Masowe mordy miały trwać przez cały lipiec. 12 lipca podano, że Polaków mordowano w 50 miejscowościach powiatów horochowskiego, włodzimierskiego i zdołbunowskiego, a w kolejnych dniach – 13–14 lipca i dalej – napady obejmowały kolejne regiony. W podsumowaniu pojawia się liczba co najmniej 10,5 tysiąca zamordowanych Polaków w co najmniej 520 miejscowościach.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Krwawe lato na Wołyniu. Niedokończone msze wołyńskie.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.
