Serwis Niezależna.pl informuje, że Marcelo Bielsa nie ukrywał rozczarowania po porażce Urugwaju z Hiszpanią 0:1, która zakończyła udział tej reprezentacji w mistrzostwach świata. W trakcie konferencji prasowej 70-letni szkoleniowiec mówił wprost o efekcie swojej trzyletniej pracy z zespołem.
Urugwaj przed turniejem liczył na awans do fazy pucharowej, ale w grupie zdobył zaledwie dwa punkty. Drużyna zremisowała kolejno z Arabią Saudyjską oraz z Republiką Zielonego Przylądka, a porażka z Hiszpanią przypieczętowała ich odpadnięcie. Trzecie miejsce w tabeli okazało się niewystarczające.
„To była kadencja, która niczego po sobie nie zostawiła”
Bielsa nie szukał usprawiedliwień. Podkreślał, że przez trzy lata pracy z reprezentacją Urugwaju nie udało się osiągnąć wyników, które zapadłyby w pamięć. Zaznaczył też, że czwarte miejsce w eliminacjach do mundialu nie miało dla niego większego znaczenia, podobnie jak wcześniejsze trzecie miejsce w Copa America.
Trener odniósł się również do tego, jak jego zdaniem wyglądała gra zespołu na turnieju. Wskazywał, że jego drużyna zasłużyła na więcej, ale nie potrafiła przełożyć tego na punkty. Według jego oceny Urugwaj powinien był zdobyć siedem oczek, a uzyskał dwa.
Kontrakt wygasa po mundialu
Bielsa, który – jak zaznaczono – po mistrzostwach będzie mieć wygaszającą się umowę, w swoich słowach podsumował całą kadencję jako nieudaną. Przyznał, że bilans jego pracy jest dla niego trudny do udźwignięcia i że nie ma w tym okresie „niczego, co pozostałoby po sobie”.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Legendarnemu trenerowi puściły nerwy. Gigantyczne rozczarowanie na mundialu.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
