Serwis Niezalezna.pl informuje o kolejnych nagraniach z rzeki Bóbr, publikowanych w mediach społecznościowych po spuszczeniu wody ze zbiornika Pilchowice. Na udostępnionym materiale widać skutki, które – jak wskazuje autor wpisu – mają być powiązane z zatruciem rzeki osadami wynoszonymi po zakończeniu prac.
Janusz Życzkowski opublikował film przekazany przez wędkarza-sygnalistę. Autor wpisu podkreśla, że „sytuacja na Bobrze jest dramatyczna”, a przyczynę łączy ze spuszczeniem wody ze zbiornika Pilchowice na czas remontu zapory prowadzonego przez państwową spółkę Tauron.
Co mówiono podczas sztabu kryzysowego
Wcześniejsze doniesienia wiązały sprawę z posiedzeniem sztabu kryzysowego we Lwówku Śląskim. Według przekazanych informacji uczestnicy wskazywali, że w wodzie przy zaporze stwierdzono całkowity brak tlenu. Alarmowano też, że z dna zbiornika uwalniają się ogromne ilości osadów, które mogą być wypłukiwane przez kolejne miesiące – nawet do czasu ponownego napełnienia zbiornika.
Na tym tle pojawiały się również informacje o trudnościach w prowadzeniu działań ratunkowych, w tym w usuwaniu śniętych ryb. Wskazywano także na zagrożenie dla ekosystemu rzeki oraz potrzebę wydawania ostrzeżeń dla mieszkańców korzystających z Bobru.
Pytania internautów o odpowiedzialność i koordynację
Sprawa wywołała dyskusje w sieci. Paweł Zakrzewski zwrócił uwagę, że według informacji z „Fakty Wrocław” na miejscu działać miały: wojewoda, Sanepid i Tauron. Zadał przy tym pytanie, czy Bóbr i zbiornik Pilchowice pozostają w kompetencjach właściwych instytucji, takich jak Wody Polskie, RZGW i RDOŚ.
W kolejnych wpisach wracały też wątki dotyczące tempa reagowania: mówiono o opóźnionym pobieraniu próbek wody, braku pełnych analiz w pierwszych dniach oraz trudnościach z prowadzeniem działań porządkowych. W centrum zainteresowania pozostaje skala zjawiska i to, jak koordynowana jest akcja w miejscu, gdzie doszło do masowego śnięcia ryb.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Masowe śnięcie ryb i alarmujące nagrania. W sieci padają pytania o działania instytucji.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
