Serwis Niezależna.pl opisał sprawę Aleksandry Scheybal, asystentki prezesa TV Republika. Trzy tygodnie temu miała ona zostać zakuta w kajdanki podczas interwencji policji w mieszkaniu, w którym mieści się biuro prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.
Scheybal podkreśla, że jest „potężnie wkurzona” tym, jak przebiegły działania funkcjonariuszy i że – jej zdaniem – próbowano przerzucić odpowiedzialność za błędy na nią. Jak zaznacza, zdarzenie zbiegło się w czasie z przygotowaniami do wyjazdu oraz po zaplanowanych czynnościach przy drzwiach mieszkania.
Interwencja po zgłoszeniu o rzekomej próbie samobójczej
Do mieszkania policja miała wejść po zgłoszeniu dotyczącym rzekomej próby samobójczej dziecka. Tomasz Sakiewicz wskazuje, że funkcjonariusze po wejściu nie okazali legitymacji służbowych, a następnie miała zostać zakuta w kajdanki asystentka prezesa. Z relacji osób obecnych na miejscu ma wynikać również, że policjanci mieli przeszukać lokal.
W opisie Scheybal pojawia się także wątek wcześniejszych alarmów. Jej zdaniem już od dwóch dni wiadomo było o fałszywych zgłoszeniach, a interwencje obejmowały również mieszkania jej współpracowników.
Brak dokumentów i spór o zgodę na wejście
Scheybal relacjonuje, że nie zgadzała się na otwarcie drzwi ani wpuszczenie funkcjonariuszy do mieszkania bez zgody właściciela. W jej wypowiedzi pada też opis momentu, w którym miało dojść do wejścia do lokalu: w progu miało stać dwóch umundurowanych mężczyzn, a za nimi ratownicy. Wskazuje, że nie wylegitymowali się i nie okazali dokumentu, który potwierdzałby ich tożsamość.
Według jej opowieści policjanci od początku domagali się okazania dowodu osobistego. Scheybal zwraca uwagę, że obywatel nie ma obowiązku noszenia przy sobie dokumentu i że gdy sama poprosiła o okazanie dokumentów, miała usłyszeć groźbę przewiezienia na komendę, jeśli nie okaże dowodu. Jak dodaje, zakucie w kajdanki nastąpiło szybko – w ciągu pierwszych kilkudziesięciu sekund od rozpoczęcia rozmowy – a ona ocenia, że naruszono podstawowe prawa obywatelskie, w tym gwarancje wynikające z konstytucji dotyczące godności, wolności osobistej i prawa do prywatności.
Wniosek o nagranie i zapowiedź pozwu
Asystentka prezesa TV Republika zwraca uwagę, że do tej pory osoby poszkodowane nie otrzymały nagrania z kamery nasobnej jednego z policjantów. Jak mówi, wiadomo, że istnieje tylko jedno takie nagranie, jednak nie zostało ono udostępnione, a materiał znajduje się w prokuraturze.
Scheybal zapowiada podjęcie kroków prawnych i mówi, że sporządzany jest pozew. W rozmowie odniosła się też do komentarzy w internecie, oceniając je jako „obrzydliwe”, a szczególnie krytykując wypowiedź ks. Kazimierza Sowy.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: "Moje prawa zostały zdeptane". Asystentka prezesa TV Republika zapowiada kroki prawne.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
