Serwis Niezależna.pl wskazuje, że prokuratura w sprawie afery szpitalnej KO najpierw sprawdza wiarygodność źródeł informacji sygnalisty dr. Jędrzejewskiego. Po raz drugi przesłuchiwany lekarz pojawił się w prokuraturze z pełnomocnikiem – wcześniej odmówił zeznań, argumentując, że przesłuchanie odbywało się bez jego prawnika.
Równolegle pełnomocnik Dawida Kacprzyka, lekarza wskazywanego w sprawie jako koordynator pracy w obszarze SOR, podejmuje wątek „prawidłowości” rzekomo wykonywanych dyżurów. W narracji pojawia się również argument, że Kacprzyk nie miał wykonywać świadczeń jako lekarz, tylko miał koordynować organizację pracy.
Spór o rozliczenia dyżurów i organizację pracy
Janusz Cieszyński, poseł PiS, podkreśla, że bez komisji powołanej przez Sejm nie będzie możliwe wyjaśnienie całej sprawy. Według niego zbyt wiele osób ma zależeć na tym, by nie doszło do pełnego rozliczenia.
W tej perspektywie poseł PiS wskazuje m.in. na zestawienia dotyczące czasu pracy oraz wynagrodzeń. Zwraca też uwagę, że w odpowiedzi na pytania kierowane do szpitali w całej Polsce nie odnotowano – jak twierdzi – funkcji opisywanej w obronie Kacprzyka. W wypowiedzi Cieszyńskiego pojawia się również porównanie do innej placówki, gdzie według jego relacji za tego typu obowiązki ma być wypłacane znacznie niższe wynagrodzenie.
Dlaczego PiS chce komisji eksperckiej, a nie śledczej
Marcin Warchoł, również poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości, mówi o potrzebie komisji eksperckiej – bez polityków i złożonej z prawników oraz specjalistów ochrony zdrowia. Argumentuje, że klasyczna komisja śledcza przy większości koalicyjnej mogłaby sprawdzać sama siebie, a jego zdaniem „złodzieje nie mogą kontrolować złodziei”.
Komisja miałaby sprawdzić m.in. jakość i dostępność świadczeń w Warszawie i w szpitalach na jej terenie, porównując perspektywę zwykłego pacjenta z działaniami podejmowanymi wobec polityków KO. W planie PiS są też kwestie organizacji pracy placówek, możliwa praca jednocześnie w kilku miejscach, przestrzeganie praw pacjenta i reagowanie w sytuacjach kryzysowych, a także nadzór nad placówkami medycznymi. Warchoł zwraca także uwagę na problem dyskryminacji wobec osób zgłaszających nieprawidłowości.
Posłowie PiS podkreślają, że mimo iż komisja nie ma być typową komisją śledczą, potrzebne są jej określone narzędzia: możliwość pozyskiwania dokumentów z pominięciem prokuratury, składanie wniosków o zabezpieczenie dowodów, prowadzenie przesłuchań i sięganie po dane także od instytucji takich jak policja czy ABW. Z ich strony pada też postulat uchwalenia odpowiedniej ustawy, tak aby komisja mogła rozpocząć działanie w krótszym czasie.
W zapowiedziach klub PiS wskazuje, że projekt ustawy powołującej taką komisję ma zostać złożony w najbliższych dniach. Argumentacja przedstawiana przez polityków PiS opiera się na tezie, że dopiero ścieżka parlamentarna pozwoli dojść do pełnych ustaleń, a prokuratura – w ich ocenie – nie wystarczy do wyjaśnienia całej sprawy.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Tylko specjalna komisja może wyjaśnić aferę szpitalną KO. Posłowie PiS przygotowują ustawę.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

