Serwis Niezależna.pl informuje, że Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego uchyliła zarządzenie ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka ws. sędziego Łukasza Piebiaka. Jak wskazano, decyzja ma skutek natychmiastowy.
W sprawie orzekał skład w osobach przewodniczącego SSN Marka Siwka, SSN Zbigniewa Korzeniowskiego oraz ławnika Radosława Jeża. Sąd zakończył przerwę w czynnościach sędziego, przywracając go do pracy.
Argumenty sądu i ocena sędziego Piebiaka
Prezes Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski i członek Krajowej Rady Sądownictwa Łukasz Piebiak tłumaczył, że sąd nie uznał, iż spełnione zostały przesłanki przewidziane w art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Jego zdaniem kluczowe było to, że nie zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu oraz nie ma elementu natychmiastowości, który – jak podkreślano – musi występować w tego typu sytuacjach.
Piebiak zwracał też uwagę, że wskazane przez stronę zarzutów zdarzenia miały trwać w dłuższym okresie, co jego zdaniem przeczy tezie o pilnym, natychmiastowym odsunięciu. Podnosił ponadto, że minister miał podjąć działania w czasie, gdy – jak mówił – na sierpień wyznaczono termin posiedzenia immunitetowego w sprawie testamentowej.
„Natychmiastowa reakcja” i zastrzeżenia wobec motywów ministra
Sędzia zapowiedział, że dzisiejsza decyzja Sądu Najwyższego jest „natychmiast wykonalna” i że zmierza „właśnie do sądu”. Jednocześnie wskazywał, że jedynym momentem, który mógłby uzasadniać natychmiastowość, byłby – jak argumentował – jego wybór do Krajowej Rady Sądownictwa i podjęcie wówczas czynności w tym organie. Po tej okoliczności, według Piebiaka, pojawiła się szybsza reakcja.
Piebiak podnosił również, że wcześniej, gdy kierowane były wnioski immunitetowe, nie zarządzano przerw w czynnościach. Ocenił, że potrzeba takiego działania miała pojawić się dopiero później, a jego zdaniem celem było odsunięcie go z Krajowej Rady Sądownictwa. Wskazywał przy tym, że minister jako członek Rady nie chce, aby uczestniczył w jej pracach, i korzysta ze swoich uprawnień w ramach sprawowanej funkcji.
Na reakcję w tej sprawie – jak podał materiał – odpowiedział również sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku Konrad Wytrykowski, który skomentował, że zarządzenie ministra Żurka zostanie uchylone.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Sąd Najwyższy pokrzyżował plany Żurka. Sędzia Piebiak: "Chcieli się mnie pozbyć".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
