Serwis Niezalezna.pl opisał reakcje polityczne i społeczne wokół afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. Najgłośniej wraca pytanie, kto powinien ponieść konsekwencje skandali ujawnianych w systemie ochrony zdrowia.
Według sondażu SW Research, realizowanego na zlecenie „Wprost”, największa grupa badanych (22,7 proc.) wskazuje, że konsekwencje powinien ponieść cały rząd Donalda Tuska. Odpowiedź tę wybrano najczęściej spośród wszystkich zaproponowanych opcji.
Na drugim miejscu znalazła się odpowiedź dotycząca prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (21,2 proc.). Niewiele mniej, bo 14,4 proc. respondentów, uznało, że dymisji powinna podlegać minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Pozostałe wskazania rozkładały się pomiędzy kategorię „ktoś inny” (3,9 proc.), odpowiedź, że nikt nie powinien stracić stanowiska (7,3 proc.), oraz brak jednoznacznej oceny: nie ma zdania (20,6 proc.) i „nie znam sprawy” (9,9 proc.).
Ministerstwo Zdrowia: zmiany mają ograniczyć nadużycia
W odpowiedzi na szeroko komentowaną aferę minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zorganizowała konferencję prasową. Zapowiedziała działania, których celem ma być uporządkowanie zasad funkcjonowania systemu i ograniczenie patologii w obszarze wynagradzania lekarzy.
Wśród planowanych rozwiązań wymieniono m.in. likwidację tzw. kominów płacowych oraz lekarskich spółek, przyspieszenie wdrożenia Centralnej e-Rejestracji o dwa lata, a także wprowadzenie kar sięgających nawet miliona złotych za brak przejrzystości w dostępie do świadczeń. Ministerstwo wskazuje też na prace legislacyjne prowadzone przez kilka miesięcy oraz na to, że mają one obejmować m.in. obszary e-zdrowia, świadczeń opieki zdrowotnej, polityki lekowej i regulacje dotyczące zawodów medycznych.
Sobierańska-Grenda zapowiedziała ponadto maksymalne poziomy wynagrodzeń — zarówno indywidualne, jak i maksymalne wydatki w budżetach szpitali finansowanych ze środków przekazywanych z Narodowego Funduszu Zdrowia. W wątku dymisji podkreśliła, że ma zawarty kontrakt z premierem i – jak zadeklarowała – wykonuje swoje obowiązki w ramach tej umowy.
Choć ministerstwo akcentuje gotowość do reform, część opinii publicznej domaga się szerszych, politycznych konsekwencji. Właśnie to przekłada się na wyniki sondażu: największa liczba badanych wskazuje nie na pojedynczą osobę, lecz odpowiedzialność całego rządu.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Kto powinien zapłacić za aferę w Szpitalu Południowym? Polacy wskazali!.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
