Serwis wPolityce.pl informuje, że prezydent USA Donald Trump stwierdził, iż Rosja i Ukraina znajdują się blisko porozumienia kończącego wojnę. W rozmowie z dziennikarzami na pokładzie Air Force One, w drodze do Wisconsin, przypisał sobie zasługę „doprowadzenia do tego momentu”.
Trump odniósł się także do propozycji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej spotkania z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem twarzą w twarz. Zapytany o list Zełenskiego, powiedział, że „nie ma nic przeciwko” takiemu spotkaniu, podkreślając jednocześnie, że ma ono odbyć się bez jego udziału. „Niech negocjują. Ja jestem tym, który doprowadził go do tej pozycji” — zaznaczył.
W tym samym kontekście Trump ponownie podkreślił, że gdyby on był prezydentem, wojna — jak twierdzi — nie wybuchłaby. Odwołał się również do roli administracji Joe Bidena, wskazując, że — jego zdaniem — Ukraińcy „płacą pełną cenę” za broń, którą otrzymywali.
Putin odrzuca spotkanie z Zełenskim
Mimo deklarowanego przez Trumpa optymizmu, Putin wcześniej nie wyraził zgody na rozmowę z Zełenskim. Rosyjski prezydent stwierdził, że „nie widzi powodu”, aby się z nim spotykać, i dodał, że nie rozumie, dlaczego Kijów nie chce, by to administracja Donalda Trumpa była gwarantem rozmów pokojowych.
Putin ocenił ponadto, że celem strony ukraińskiej jest powstrzymanie rosyjskiej ofensywy, natomiast jego zdaniem potrzebne są porozumienia. Krytycznie odniósł się też do sposobu komunikacji wybranego przez Zełenskiego, uznając go za „niewłaściwy”.
Kijów, według zaprezentowanego stanowiska Putina, dopuszcza publiczną dyskusję i — jak stwierdzono — to miało przesądzać o odmowie spotkania.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Koniec wojny na Ukranie? Trump ujawnia!.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.
