Serwis Niezależna.pl informuje, że prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ujawnił szczegóły dotyczące śmierci republikańskiego senatora Lindseya Grahama. Jak powiedział, chwilę przed zgonem jego rozmowa z senatorem odbyła się telefonicznie i nie zapowiadała tragedii.
Trump podkreślił, że Graham zadzwonił do niego wczesnym wieczorem. Prezydent zaznaczył, że senator wrócił tuż po podróży z Ukrainy, w której — jak podaje Trump — przebywał po raz dziesiąty. Według relacji Trumpa Graham był zmęczony długą trasą, ale poza tym czuł się dobrze.
„Myślałem, że jest w porządku”
W rozmowach medialnych Trump stwierdził, że sądził, iż senator jest w porządku. Jak dodał, gdy służby medyczne dotarły na miejsce, o śmierci dowiedział się dopiero w nocy. Biuro senatora przekazało, że przyczyną była „krótka i nagła choroba”, a wezwane służby zostały skierowane do domu po wstępnych zgłoszeniach o zatrzymaniu akcji serca.
Sprawy polityczne i różnice w podejściu do Ukrainy
Trump odniósł się też do tego, o czym senator mówił w ostatniej rozmowie. Zwracał uwagę, że Graham zabiegał o forsowaną przez siebie ustawę „Save America Act” dotyczącą wymogu udowodnienia obywatelstwa przy rejestracji na wybory. Prezydent mówił, że jego rozmówca przekazał mu informację o gotowości w sprawie tego projektu i że liczyli na spotkanie w najbliższym czasie.
Wspominając relacje z Grahamem, Trump wskazał, że choć wielokrotnie nazywał go „twardzielem”, to jednocześnie oceniał go jako polityka potrafiącego dogadywać się również z demokratami. Przyznał też, że w niektórych sprawach mieli odmienne zdania, zwłaszcza jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie. Trump zaznaczył, że sam chciał, by konflikt zakończył się szybko, podczas gdy Graham miał opowiadać się za jego podtrzymywaniem i był — jak to ujął prezydent — „bardzo, bardzo bojowo” nastawiony.
Trump wskazał ponadto, że za „najwspanialszy moment” Grahama uważał jego obronę sędziego Bretta Kavanaugha podczas przesłuchań przed Senatem w 2018 r. Jak ocenił, była to chwila, która „odwróciła bieg całej sprawy” i przesądziła o zatwierdzeniu Kavanaugha do Sądu Najwyższego.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Śmierć bliskiego współpracownika zaskoczyła Trumpa. Rozmawiali kilka godzin wcześniej.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

