Serwis Niezalezna.pl publikuje tekst Tomasza Łysiaka z okazji 250. rocznicy istnienia Stanów Zjednoczonych, w którym autor stawia tezę o szczególnym, „wolnościowym splocie” dziejów USA i Polski. Podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o dobrze znane nazwiska, takie jak Tadeusz Kościuszko czy Kazimierz Pułaski, choć ich udział w amerykańskiej historii jest tu przywoływany w sposób czytelny i bezpośredni.
Autor przypomina, że Pułaski uratował życie prezydentowi Waszyngtonowi. Zwraca też uwagę, że polski wkład w dzieje Stanów Zjednoczonych pojawiał się bardzo wcześnie — pierwsze ślady miały się wiązać już z historią Jamestown. W tym obrazie Polacy wnoszą do amerykańskiej opowieści „spiralę” pamięci tożsamościowej, której rdzeniem ma być przywiązanie do wolności.
Łysiak akcentuje przy tym, że wolność bywała u dawnych Polaków — w jego ocenie — bywało także zniekształcana, gdy zaczynała służyć usprawiedliwianiu krzywd i rozchwianiu państwa. Jednocześnie autor zaznacza, że była to wartość zasadnicza, na której opierała się Rzeczpospolita, i że ten duch miał przetrwać w późniejszych epokach. Gdy wolność była odbierana, Polacy nie pogodzili się z utratą i podejmowali zrywy, w tym w kolejnych powstaniach i wojnach, aż do „skutecznego, dobrego finału” w 1920 roku.
Emigranci, żołnierze i amerykańska codzienność
W dalszej części autor opisuje ruch w obie strony: zanoszenie wolności na ziemię amerykańską wraz z kolejnymi falami emigracji oraz korzystanie z darów, które dawała Ameryka. W Stanach Zjednoczonych miały znaleźć schronienie rzesze polskich wygnańców — zarówno z różnych epok, jak i w szczególności żołnierze 2. Korpusu Polskiego, a później także emigranci z czasu PRL.
Łysiak zauważa, że wiele miast — w niektórych dzielnicach — miało w efekcie „polski” charakter. Wskazuje tu Chicago i Detroit. Przywołuje również przykład Doylestown w Pensylwanii, gdzie znajduje się określana jako „amerykańska Częstochowa” rzeźba przedstawiająca klęczącego husarza, autorstwa Pityńskiego. W ocenie autora postać ta ma być symbolem polskich wartości: odwagi, wiary oraz miłości Boga i Ojczyzny.
Warto pamiętać o rocznicy
Tekst kończy się przesłaniem, że te wartości wiążą polskie doświadczenia z amerykańską historią. Autor podkreśla znaczenie pamięci o tym wymiarze rocznicy, kiedy Amerykanie świętują równe ćwierćwiecze istnienia państwa — i wyraża swoje gratulacje, wraz z życzeniem dla „America”.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Tomasz Łysiak dla Niezalezna.pl: 250 lat USA – w silnym wolnościowym splocie z dziejami Polski.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

