Serwis wPolityce.pl opisuje dyskusję, która rozgorzała między Dominiką Wielowieyską a Krzysztofem Stanowskim. Punktem zapalnym był spór dotyczący Szpitala Południowego w Warszawie oraz wypowiedzi sygnalisty, doktora Emil Jędrzejewskiego, który miał opowiadać o nieprawidłowościach w tle sprawy, w której jako istotny punkt pojawia się były działacz Koalicji Obywatelskiej Dawid Kacprzyk.
Stanowski odniósł się do krytyki „Gazety Wyborczej”, którą – jak pisał – w jego ocenie „instytucjonalnie” zaangażowano w „zwalczanie” Jędrzejewskiego. Założyciel Kanału Zero podkreślał, że środowiska medialne od razu miały uznać za „nieprawdopodobne” scenariusze, w których początkujący lekarz, objęty politycznym nadaniem, popełnia błędy prowadzące do powikłań, a nawet śmierci. W tej polemice Stanowski zwracał też uwagę na wiarygodność, argumentując, że takie podejście może być trudne do pogodzenia z perspektywą doświadczonych lekarzy.
Wątek przesłuchania i twarde słowa Donalda Tuska
W tekście przypomniano, że Jędrzejewski został wezwany na przesłuchanie do prokuratury, ale odmówił odpowiedzi na pytania bez pełnomocnika. Pojawiły się też wypowiedzi Donalda Tuska, który stwierdził, że sygnalista może nie być wiarygodny, a jednocześnie ostrzegał, iż osoby składające fałszywe zeznania poniosą odpowiedzialność.
Stanowski nawiązywał do tego, jak – według jego narracji – w przestrzeni publicznej pojawił się pogląd, że działania polityków miały charakter zastraszania i umożliwiały dyskredytowanie chirurga. Autor wpisu wskazywał, że po tej linii następowało podważanie wiarygodności Jędrzejewskiego, przy jednoczesnym unikaniu pytań kierowanych do polityków.
Odpowiedź Dominiki Wielowieyskiej
Dominika Wielowieyska zareagowała na słowa Stanowskiego. W jej komentarzu znalazło się zarzut, że Kanał Zero jest stroną sporu i – jak określiła – podkręca emocje w celach zarobkowych. Wielowieyska oceniła, że oskarżenia stawiane przez Stanowskiego i doktora Jędrzejewskiego wobec Dawida Kacprzyka nie są poparte faktami ani dowodami, a mimo to wywołują wielką histerię wokół sprawy szpitala. Jednocześnie przyznała, że Kanał Zero na początku miał ujawnić istotne informacje o Szpitalu Południowym, ale – jak pisała – później autorzy mieli przejść do „fantazji” i rozbudowanej narracji.
Wielowieyska zwróciła uwagę, że w debacie publicznej efektem tego sporu miały być skrajne hasła i określenia wobec placówki. W jej ocenie cierpią na tym również „dobrzy lekarze” pracujący w SOR-ze w szpitalu.
Na koniec Stanowski odpisał Wielowieyskiej, wprost zestawiając – według własnej argumentacji – podejście do tego, jak różne media interpretują czyjeś doniesienia. W jego słowach pojawiło się też pytanie o to, czy Wielowiejska w domyśle powinna „zdjąć lustra” – jako odniesienie do kwestii podnoszonych w dyskusji o rzekomej stronniczości.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Wielowieyska broni "Wyborczej". Stanowski: "To jest piękne".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

