Serwis Niezależna.pl przypomina, że przez kilka dni internauci i media powtarzali sensacyjną wersję historii: Andrzej Duda miał kupić Porsche 911 za „miliony”. Problem w tym, że pierwsze doniesienia wskazywały na model, którego w opisywanym przypadku po prostu nie było.
Cała sprawa zaczęła się od ustaleń podcastu „W związku ze śledztwem” prowadzonego przez Mariusza Gierszewskiego (Radio ZET) i Dominikę Długosz („Newsweek”). W początkowych relacjach pojawiło się konkretne Porsche 911, a to – co naturalne – rozpalało uwagę, bo ceny tego modelu w salonie potrafią sięgać nawet ponad 1,5 miliona złotych w mocniejszych wersjach.
Zdjęcia z warsztatu pomyliły kierunek spekulacji
Kluczowy zwrot nastąpił po opublikowaniu zdjęcia przez krakowski warsztat Auto Gamma. 18 czerwca firma, zajmująca się regeneracją reflektorów samochodowych, pokazała fotografię z byłym prezydentem pozującym przy aucie. W opisie wskazano, że chodzi o Porsche Boxster 981, a nie o 911. Jak relacjonowano, regeneracji poddawano reflektory, a wizyta miała mieć charakter typowy dla obsługi klienta w tego typu miejscu.
Boxster 981 to roadster produkowany w latach 2012–2016, a egzemplarz przypisywany Andrzejowi Dudzie jest już ponad dziesięcioletni. Dodatkowo zwracano uwagę na charakterystyczny pomarańczowy obrys lampy bocznej, który miał zdradzać import z USA.
Ile faktycznie może kosztować Boxster 981?
Skoro mowa nie o Porsche 911, tylko o ponad dziesięcioletnim Boxsterze 981, zmienia się też skala cen. W materiale przywołano, że na polskim rynku ceny takich egzemplarzy wahają się od około 120–150 tysięcy złotych za podstawowe wersje do 250–300 tysięcy złotych za lepiej utrzymane, mocniejsze odmiany, m.in. GTS. Dla wersji S, którą w późniejszej identyfikacji wiązano z autem byłego prezydenta, wskazywano widełki rzędu 180–200 tysięcy złotych, a w przypadku aut sprowadzanych z USA – czasem także niższe ceny, jeśli po drodze wystąpiły drobne szkody.
To oznacza, że porównanie do nagłówków o „samochodzie za miliony” nie ma podstaw, bo Boxster w tej konfiguracji jest wyceniany wielokrotnie niżej niż nowe 911.
Skąd wiadomo, jaki to dokładnie egzemplarz
Najmocniej doprecyzowująca okazała się informacja od poprzednich właścicieli samochodu. Właściciele gabinetów medycyny estetycznej Marosz, prowadzący też warsztat Auto Gamma, napisali, że samochód był ich prywatnym autem sprowadzonym ze Stanów Zjednoczonych. Wskazano, że chodzi o Porsche Boxster S z 2013 roku, które następnie zostało sprzedane Andrzejowi Dudzie.
Z kolei sam były prezydent – pytany przez dziennikarzy o szczegóły zakupu – miał odpowiedzieć, że od kilku miesięcy ma „przerwę medialną” i nie komentuje tematów politycznych. Deklaruje, że zamierza trzymać się tego do końca wakacji. W materiale przypomniano też, że od sierpnia 2025 roku jest już osobą prywatną, choć nadal podlega standardowej ochronie Służby Ochrony Państwa.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Andrzej Duda kupił Porsche za „miliony”? Prawda o aucie byłego prezydenta jest zupełnie inna.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

