Serwis wPolityce.pl relacjonuje dyskusję, która rozpętała się po wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego po złożeniu do Rady Najwyższej projektu ustawy przewidującego utworzenie Panteonu Narodowego. Prezydent Ukrainy miał stwierdzić, że „nikt i nigdy” nie będzie nakazywał Ukrainie, jak ma żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować. W komentarzach pojawił się jednak wątek powiązany z polsko-ukraińskim sporem.
W przestrzeni publicznej wrócono do narracji o tym, że ukraińska polityka historyczna i bieżące działania mogą służyć interesom Niemiec. W tej linii pojawia się obraz Ukrainy jako „niemieckiej forpoczty” propagandowej, a za cel kampanii ma być przynajmniej częściowa rehabilitacja „bohaterów” powiązanych z SS. Wątek ten wzmacnia również argument, że ukraińskie władze mają konsekwentnie eskalować napięcia z Polską, podczas gdy równolegle w Polsce organizowane są projekty, które mają łączyć strony niemiecką i ukraińską.
„Każdy prowadzi swoją politykę”
W podobnym kierunku idą także komentarze publikowane na platformie X. W jednym z nich podkreślono, że każda ze stron realizuje własne interesy, a zestawienie działań dotyczących relacji polsko-ukraińskich z aktywnością niemiecką w Polsce ma prowadzić do wniosku o spójnym planie po stronie Berlina. Jednocześnie w tej debacie wraca odniesienie do konfliktu z Polską, z którym wiąże się sprawę nadania przez Zełenskiego jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
Niemiecki dziennik: Tusk ma opowiedzieć się po stronie Kijowa i Berlina
W tekście przedstawiono też, jak ma brzmieć stanowisko niemieckiej prasy wobec sporu politycznego. Pojawiają się odniesienia do artykułu „Sueddeutsche Zeitung”, w którym – według przytoczonego opisu – argumentowano, że Donald Tusk nie powinien eskalować konfliktu z Ukrainą. Gazeta miała opowiadać się po stronie Zełenskiego właśnie w kontekście sporu o imię dla jednostki wojskowej powiązane z „Bohaterami UPA”.
Jednocześnie podkreślono, że niemiecki dziennik nie koncentruje się wyłącznie na warstwie historycznej i wymiarze związanym z ofiarami na Wołyniu, lecz również na politycznej rywalizacji w Polsce. W przedstawionym opisie gazeta wskazywała też Karola Nawrockiego jako osobę dążącą do eskalacji oraz sugerowała, że Tusk zbyt często daje się ponieść przeciwnikom politycznym. W końcowym fragmencie relacjonowany tekst miał przechodzić w formę ultimatum: jeśli Tusk chce, by w takich stolicach jak Berlin, Londyn czy Paryż był bardziej słuchany, musi w kraju wyraźnie opowiedzieć się po stronie sojuszników – czyli Ukrainy i Niemiec.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Zełenski gra Banderą w porozumieniu z Niemcami? „Forpoczta”.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

