Serwis Niezależna.pl informuje o trwającej akcji gaśniczej w gdańskim porcie, gdzie w czwartek późnym wieczorem zapaliła się ładownia statku przewożącego złom. Pożar wybuchł przy Nabrzeżu Szczecińskim, a kłęby dymu były widoczne z daleka.
Z ustaleń straży pożarnej wynika, że zgłoszenie wpłynęło około godziny 22.30. Na miejscu działa 17 zastępów straży pożarnej, w tym dwa statki gaśnicze. Działania prowadzone są od strony kanału, a także z pokładu jednostki oraz na znajdujący się na zewnątrz złom, który został już wyciągnięty z ładowni przy pomocy chwytaka.
Gaśnica od wnętrza i przelewanie płonących materiałów
Strażacy skupiają się zarówno na natarciu do wnętrza ładowni, jak i na dokładnym przelewaniu gaszonego materiału. W praktyce oznacza to rozbudowane działania, które mają ograniczyć rozwój ognia także w miejscu trudno dostępnym.
Nie wiadomo jeszcze, co dokładnie paliło się w ładowni
Na ten moment sytuacja nie została jeszcze opanowana. Jak wskazują strażacy, problemem są trudności z dostępem do ładowni, gdzie ogień może rozwijać się na większej głębokości. Ponieważ statek przewozi złom, nie jest jeszcze przesądzone, co konkretnie się paliło — mogą to być zaolejone elementy lub inne materiały łatwopalne znajdujące się w ładunku.
Według informacji straży nikt nie odniósł obrażeń. Załoga statku nie została ewakuowana i przebywa na miejscu. Jeszcze przed przybyciem strażaków marynarze podjęli próbę gaszenia pożaru we własnym zakresie, zgodnie z wewnętrznymi procedurami okrętowymi.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Duży pożar statku w porcie w Gdańsku. Kłęby dymu widoczne z wielu kilometrów.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

