W Sejmie trwa pierwsze czytanie prezydenckiego projektu nowelizacji ustaw o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Kodeksu karnego. Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości i kandydat partii na premiera, odniósł się do założeń zmian, argumentując, że nie wolno tolerować powstawania „na Ukrainie ponownie ideologii nazistowskiej”.
Projekt przewiduje doprecyzowanie przepisów w ustawie o IPN, dotyczących pojęcia zbrodni popełnionych przez członków i współpracowników Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery oraz Ukraińskiej Armii Powstańczej, a także innych ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką. Jak podkreślano w debacie, zmiany mają przeciwdziałać rozpowszechnianiu fałszywych twierdzeń odnoszących się do tych kwestii.
Co ma zmienić Kodeks karny
W części dotyczącej Kodeksu karnego projekt zakłada dodanie w przepisie, który przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności za propagowanie totalitaryzmów i nawoływanie do nienawiści. Wskazano, że chodzi także o publiczne propagowanie ideologii OUN frakcji Bandery i UPA lub ideologii wzywającej do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne albo społeczne.
Czarnek w debacie podziękował prezydentowi za złożenie inicjatywy. Jak mówił, projekt jest tożsamy z rozwiązaniem przygotowanym przez PiS w 2024 r., które według niego utknęło w komisji sejmowej. Jednocześnie stwierdził, że jego zdaniem nie chodzi wyłącznie o rozliczenia z przeszłością, lecz o przyszłość i przestrzeganie zasad konstytucyjnych, w tym zakazu gloryfikowania określonych ideologii.
Spór o „banderyzm” i ocena działań Ukrainy
W trakcie wystąpienia Czarnek odniósł się do tego, jak jego zdaniem definiowana jest ideologia związana z OUN-UPA. Poseł PiS wskazywał na podobieństwa do nazizmu i ocenił, że tolerowanie „nazizmu ukraińskiego” miałoby prowadzić do przyzwolenia także na nazizm niemiecki. W jego ocenie przeważająca część koalicji, negując projekt ustawy, stwarza warunki do propagowania takich postaw.
Polityk mówił też o konieczności „bronienia cywilizacji” i odniósł się do decyzji ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, krytykując sposób, w jaki — według jego narracji — ma dochodzić do gloryfikowania postaci z kręgu OUN-UPA. Ocenił, że Ukraina miałaby w jego opinii znaleźć się poza kręgiem państw cywilizowanych przez działania powiązane z decyzjami politycznymi.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Mocne słowa Czarnka: Nie możemy tolerować powstawania na Ukrainie ideologii nazistowskiej.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

