Leszek Kraskowski opuścił areszt. Po wyjściu dziennikarza adwokat Łukasz Pawelski podkreślał, że to dopiero początek kolejnego etapu sprawy i że przed obroną jest dużo pracy związanej z udowodnieniem niewinności klienta.
Mecenas na wstępie podziękował osobom współpracującym i obecnym na miejscu. Przypomniał też okoliczności, w których włączył się w sprawę — jak mówił, o zatrzymaniu klienta dowiedział się kilka minut przed posiedzeniem aresztowym i od razu chciał nawiązać kontakt.
Adwokat nie krył satysfakcji z tego, że jego klient jest na wolności. Zaznaczył jednak, że odzyskanie wolności nie oznacza końca postępowania. „To początek pewnej batalii, będziemy mieli bardzo dużo pracy przed sobą” — mówił Pawelski, dodając, że jako osoba wolna Kraskowski będzie mógł poruszać się po Polsce i aktywnie uczestniczyć w obronie.
Wątek medialny i „jednostronna narracja”
Łukasz Pawelski odniósł się także do medialnego wymiaru sprawy. Wskazywał, że jego zdaniem przekaz dotyczący dziennikarza był jednostronny, a on sam musiał mierzyć się z konsekwencjami takiej narracji. „Mieliśmy do czynienia z potężną akcją propagandową” — stwierdził obrońca, podkreślając, że choć nie jest rzecznikiem klienta, czuje obowiązek reagowania na to, co określił jako przekaz niekorzystny.
Obrońca zwrócił też uwagę na falę hejtu, która — jak zaznaczył — spłynęła również na niego. Najważniejsze było dla niego to, że według jego oceny Kraskowski jest „po tej stronie muru” po uzyskaniu wolności.
Zatrzymanie i tymczasowy areszt
Leszek Kraskowski został zatrzymany na początku czerwca. Sąd Rejonowy w Piasecznie — na wniosek prokuratury — zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Prokuratura postawiła mu zarzuty kierowania gróźb karalnych wobec komendanta powiatowego policji w Piasecznie oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji. W materiale podano też, że po 27 dniach aresztu prokuratura stwierdziła, iż groźby mógł napisać ktoś inny.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Leszek Kraskowski na wolności. Obrońca po wyjściu dziennikarza z aresztu: „To początek batalii".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

