Serwis wPolityce.pl relacjonuje polityczną burzę wokół doniesień, że rząd Donalda Tuska przekazał Ukrainie część polskich pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot — bez wcześniejszego informowania Sejmu i opinii publicznej. Sprawa wywołała spór także dlatego, że temat podnoszą zarówno środowiska ukraińskie, jak i polscy komentatorzy w mediach społecznościowych.
Janusz Cieszyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości i były minister cyfryzacji w rządzie Mateusza Morawieckiego, ocenił takie postępowanie skrajnie krytycznie. W jego opinii „oddawanie jednej z najnowocześniejszych broni” — wykorzystywanej do obrony przeciwlotniczej — ma być błędem, zwłaszcza jeśli chodzi o wykorzystanie w rejonie, gdzie najprawdopodobniej miałyby zdarzać się ataki.
Dlaczego Cieszyński broni logiki „sprzęt w drugą stronę”
Polityk odniósł się również do praktyk poprzednich rządów PiS. Jak przypomina, w tamtym czasie na Ukrainę miały trafiać przede wszystkim sprzęty postsowieckie, a później — w jego ocenie — nastąpił „największy skok modernizacyjny” w stronę standardów NATO. W jego narracji ważnym elementem jest też to, co działo się ze starszym uzbrojeniem: argumentował, że z punktu widzenia polskiej armii nadawało się ono głównie do kosztownej utylizacji.
Wyjaśniał, że wnioski, do których dochodzono w resorcie, wskazywały na opłacalność innego rozwiązania — wystrzelenia sprzętu zamiast jego utylizacji. Cieszyński wskazywał przy tym, że utylizacja materiałów wojskowych i wybuchowych jest w jego ocenie „droga” i czasochłonna oraz może być szkodliwa dla środowiska.
Uległość zamiast podmiotowości w polityce wobec Ukrainy
W dalszej części poseł PiS ocenił również sposób prowadzenia polityki zagranicznej przez obecny rząd. Twierdził, że w jego odczuciu sprawa Ukrainy nie jest traktowana priorytetowo, a działania mają polegać na realizowaniu cudzych wytycznych.
Spór dotyczy więc nie tylko samego przekazania pocisków, ale też pytania o logikę decyzji: czy przekazywana broń ma sens z perspektywy obrony i kosztów, i w jaki sposób takie działania powinny być komunikowane opinii publicznej oraz parlamentowi.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Teraz oddali rakiety, a jak było za PiS? Były minister celnie!.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

