Serwis wPolityce.pl opisuje wypowiedź publicysty Jacka Żakowskiego, który skomentował przemówienie prezydenta Karola Nawrockiego wygłoszone podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Nawrocki, jak przekazano, postawił znak równości między ukraińskim banderyzmem a niemieckim nazizmem i sowieckim komunizmem.
Żakowski odniósł się do sposobu prowadzenia wyliczeń i konstrukcji opowieści o przeszłości. W jego wystąpieniu pojawił się wątek pominięcia polskiego nacjonalizmu jako czynnika, który – jego zdaniem – stanowił jedną z „praprzyczyn” zbrodni wołyńskiej. Publicysta pytał retorycznie o to, dlaczego w przekazie nie mówi się wprost o tym elemencie, przy jednoczesnym mocnym akcentowaniu odpowiedzialności związanej z ideologiami, które wskazał prezydent.
W dalszej części krytyki Żakowski skupił się na tym, jak przedstawiana jest współzależność przeszłych wydarzeń i współczesnych narracji politycznych. Zwrócił uwagę, że w wyliczankach dotyczących „zła” pomijane są – w jego ocenie – zarówno wątek sowieckiego komunizmu, jak i agresja dzisiejszej, putinowskiej Rosji. W tym kontekście publicysta stwierdzał, że politycy „napędzani przez Putina” przedstawiają wizję przeszłości niezgodną z rzeczywistością.
Spór o liczby ofiar rzezi wołyńskiej
Żakowski odniósł się też do kwestii liczby ofiar. Podał, że w debacie publicznej pojawia się m.in. liczba 120 tys., którą ocenił jako nieznajdującą oparcia w przesłankach materialnych. W jego ocenie bardziej realistyczna ma być skala „kilkudziesięciu tysięcy”.
Publicysta mówił ponadto, że jeśli zaczęto by precyzyjnie „spisywać”, mogłoby się okazać, iż realne liczby będą niższe od tych traktowanych jako propagandowe. W swoim wywodzie porównał to do sytuacji, w której po zmianie sposobu liczenia „nagle” wychodzą inne wartości – wskazał na przykład ustalenia liczby ofiar stanu wojennego. Ostrzegł zarazem, że przy takim toku myślenia można dojść do dalszego kwestionowania liczebności także w innych historycznych sprawach.
W komentarzu pojawiła się również uwaga, że te rozważania dotyczące liczb ofiar i sposobu opowiadania o historii odbywają się na antenie telewizji publicznej.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Skandaliczne opowieści Żakowskiego o Wołyniu. W neo-TVP!.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

