Serwis Niezależna.pl opisuje, że koalicja 13 grudnia obiecywała szybkie i zdecydowane „rozliczenie” polityków Prawa i Sprawiedliwości. Po prawie trzech latach rządów nie ma jednak – według przedstawicieli obozu rządzącego – spektakularnych efektów, a temat wraca przy okazji pytań o tempo postępowań.
Szef Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemar Żurek, pytany o to, czemu „rozliczenia” nie idą tak szybko, jak zapowiadano, wskazał na kadry w prokuraturach. Jego zdaniem powodem opóźnień jest fakt, że w prokuraturach nadal pracują ludzie awansowani w czasie, gdy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro.
„Nie będzie taryfy ulgowej”
Żurek zwrócił uwagę, że zdaje sobie sprawę z tego, iż w instytucjach – nie tylko w prokuraturze, ale też w sądownictwie i innych elementach administracji – mogą działać osoby „koniunkturalnie”. Jednocześnie zapewnił, że resortowe podejście nie ma się zmieniać: „Rozliczamy, nie będzie tutaj żadnej taryfy ulgowej”.
Wątek ten wiąże się również z sytuacją Ziobry. Żurek odniósł się do sprawy byłego ministra sprawiedliwości, podkreślając, że ministerstwo ma przygotowany wniosek o ekstradycję. Według jego słów dokument jest tłumaczony, a następnie ma zostać złożony do władz amerykańskich.
Szef resortu komentuje też tryb dla brukselskiego scenariusza
W trakcie wypowiedzi Żurek zasugerował, jakie mogą pojawić się konsekwencje, jeśli Ziobro znalazłby się poza Polską – konkretnie w Brukseli. Jego zdaniem w takim układzie konieczne byłoby złożenie wniosku o ENA i dopiero potem zapadłby termin w sądzie, co miałoby wydłużyć sprawę.
Żurek krytycznie ocenił też tempo i organizację działań, które jego zdaniem mogą być skutkiem procedur oraz pracy prokuratorów zatrudnionych po wcześniejszych awansach. Równocześnie zadeklarował kontynuowanie działań w sprawie Ziobry, mimo że – jak podkreśla – niektóre elementy postępowania zależą od procedur i czasu na tłumaczenia oraz dalsze decyzje.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Ludzie Ziobry blokują rozliczenia? Kuriozalne słowa Żurka.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

