Serwis Blaski i Cienie przybliżył historię Mateusza Kryka, uczestnika 12. edycji „Hotelu Paradise”. Widzowie kojarzą go głównie z rywalizacji, tatuaży i mocnego charakteru, ale w rozmowie po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o swoim domu rodzinnym. Jak mówi, to właśnie przeszłość ukształtowała jego postawę i sposób, w jaki dziś buduje relacje.
Mateusz nie ukrywał, że dzieciństwo nie należało do łatwych. Podkreślał, że mama wychowywała go samotnie — razem z bratem. Zwrócił uwagę, że ojciec jest alkoholikiem i od szóstego roku życia nie ma z nim kontaktu. W jego ocenie oznaczało to konieczność szybszego dorastania, niż wydarzyłoby się to u rówieśników.
Wartości, które „trzymają go w ryzach”
W dalszej części rozmowy uczestnik wrócił do zasad, które wyniósł z domu. Wymienił m.in. szacunek do drugiej osoby, brak patrzenia z góry na innych oraz pracowitość. Jak zaznacza, to podejście pomaga mu działać konsekwentnie także wtedy, gdy jest pod kamerami i musi mierzyć się z emocjami.
Mateusz odniósł się też do tego, że w przeszłości bywał bardziej buntowniczy. Przyznał, że w pewnym sensie „męskiej ręki” brakowało, bo pozwalał sobie na dużo. Wspomniał, że zdarzało się nawet, iż chciano go ze szkoły wyrzucić, a mimo to grał w piłkę.
„Mamę mam dzięki miłości i wsparciu”
Opowieść o domu nabiera — w jego przekazie — szczególnego znaczenia, gdy mówi o tym, co dostał od mamy. Mateusz podkreśla, że kocha ją i brata, a jej zaangażowanie określa jako źródło miłości i wsparcia, które pozwoliło mu zachować siłę mimo trudnego startu.
Na koniec uczestnik opisał, skąd bierze się jego energia — łączy ją z odpornością wyrobioną przez wcześniejsze doświadczenia oraz z tym, że dostał od mamy „wszystko, co mogła”. Tę historię przyjął z większą dojrzałością niż tylko jako tło wydarzeń z programu, pokazując widzom inną, spokojniejszą stronę swojego charakteru.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Mateusz z Hotelu Paradise otworzył się na temat domu rodzinnego. Jego wyznanie poruszyło widzów.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

