Serwis BLASK Online publikuje rozmowę z Atą Postek, w której zwyciężczyni „Hotelu Paradise” wraca myślami do Soni Szklanowskiej. Śmierć 25-letniej uczestniczki, zmarłej w maju 2025 roku, poruszyła fanów programu i osoby, które miały okazję ją poznać.
Postek mówi, że od pierwszych chwil w „Paradise” poczuła wobec Soni szczególną odpowiedzialność. Jak wspomina, gdy tylko weszła do programu, „pierwszy Soniaczek” od razu do niej podszedł, a ona sama traktowała ją jak kogoś bliskiego, „jak młodszą siostrę”. Podkreśla też, że różne emocje Soni nie były dla niej czymś irytującym, tylko naturalną reakcją.
Przyjaźń trwała także po programie
Zdaniem Postek ich relacja nie ograniczyła się do czasu, gdy kamery były włączone. Dopiero po zakończeniu udziału w projekcie miały – jak to ujęła – realną szansę lepiej się poznać. Wspomina, że utrzymywały kontakt, a Sonia przyjechała do Warszawy, pokazując jej miasto i reagując spontanicznie na to, co odkrywała. Postek zwraca uwagę na to, że w tamtym czasie Sonia była jeszcze „taka niewinna”, a to wspomnienie wraca do niej z wyraźnymi emocjami.
„Ostrożnie, Soniu” – ostrzeżenia przed branżą
W rozmowie Postek przyznaje również, że z czasem dostrzegła, jak wiele osób próbowało wykorzystać popularność młodej uczestniczki. Z relacji wynika, że pojawiały się obietnice związane z karierą i medialnymi projektami, a Sonia – według Postek – z początku chłonęła wszystko z zachwytem. Ona sama miała wtedy coraz mocniej powtarzać: „Ostrożnie, Soniu”.
Postek zaznacza także, że znała kulisy branży jeszcze zanim trafiła do reality show. W jej opowieści pojawia się obraz świata pełnego wizerunkowych zależności, w którym trzeba uważać – dlatego próbowała chronić Sonię i zwracać jej uwagę na to, na co może nie być gotowa.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Ata Postek poruszająco o Soni Szklanowskiej. „Traktowałam ją jak młodszą siostrę”.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

