Serwis wPolityce.pl opisuje spór wokół informacji o rzekomym „wciąganiu” prezydenta Karola Nawrockiego w sprawę przekazywanych Ukrainie pocisków rakietowych PAC-3 do systemu Patriot. Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wprost wskazał, że chodzi o obszar zarezerwowany dla rządu.
Grodecki podkreślił, że przekazywanie sprzętu wojskowego Ukrainie jest wyłączną kompetencją Rady Ministrów. Zwrócił też uwagę na tryb podejmowania takich decyzji: uchwały mają zapadać w trybie niejawnym, a procedura nie zakłada konsultacji ani udziału Prezydenta RP czy BBN.
W tym kontekście szef BBN uznał za nieuprawnione łączenie prezydenta lub Biura Bezpieczeństwa Narodowego z procesem przekazywania sprzętu oraz sugerowanie, że prowadzone były jakiekolwiek konsultacje. Ocenił to jako próbę „rozmycia odpowiedzialności” i uchylenia się od konsekwencji decyzji, które — jak wskazał — zgodnie z prawem podejmuje wyłącznie rząd.
Decyzja rządu po konsultacjach w NATO i z USA
Wcześniej wątek przekazania pocisków pojawił się po wypowiedziach szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Na konferencji miał on mówić, że decyzja o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 została podjęta na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz m.in. naczelnego dowódcy amerykańskich sił w Europie gen. Alexusa Grynkewicha, po konsultacjach z grupą użytkowników. Kosiniak-Kamysz wskazywał, że przekazana liczba pocisków ma stanowić „margines naszych zdolności” i nie wpływać na zdolności obrony powietrznej Polski.
Wieczorem tego samego dnia w rozmowie w TVN24 Tomaszów Tomczyk miał z kolei mówić, że Polska przekazała Ukrainie „kilka” takich pocisków. Przekaz miał odbyć się w porozumieniu z USA oraz sekretarzem generalnym Sojuszu, a — jak relacjonowano — uzgodniono też, że gdyby Polska była zagrożona, otrzymałaby w pierwszej dobie dziesięć razy więcej tego typu rakiet i systemów.
Spór o wiedzę prezydenta i odpowiedzialność
W materiale pojawia się także zarzut, że prezydent Karol Nawrocki miał wiedzieć o przekazaniu pocisków Ukrainie. Według przekazu przedstawionego w rozmowie w TVN24 Tomczyk odniósł się do wypowiedzi polityków z KPRP dotyczących wcześniejszych ustaleń w sprawie „kolejki w amerykańskich fabrykach” przy zamówieniach pod system Patriot.
To właśnie na tym tle Bartosz Grodecki przypomniał, że według logiki proceduralnej opisanej przez BBN nie ma podstaw, by łączyć udział prezydenta lub Biura Bezpieczeństwa Narodowego z decyzjami dotyczącymi przekazywania uzbrojenia. W jego ocenie wszelkie próby przedstawiania tego procesu jako konsultowanego ponad rządem mają charakter zmiany przypisywania odpowiedzialności.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Próbują wciągnąć prezydenta w aferę z pociskami! BBN reaguje.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

