„Szykuje się kolejny atak” – taką ocenę formułuje Dagmara Pawełczyk-Woicka, była przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa. Jej zdaniem zbliżająca się opinia rzecznika generalnego TSUE ma dotyczyć szerzej niż sama konkretna sprawa, a w praktyce może uderzać w ustrój polskiego sądownictwa.
Była szefowa KRS zwraca uwagę na termin 16 lipca 2026 r., kiedy rzecznik generalny ma wydać opinię w sprawie C-273/24. Postępowanie dotyczy wniosku prejudycjalnego złożonego przez Sąd Najwyższy – sędzią sprawozdawcą jest Karol Weitz. Wniosek trafił do TSUE w grudniu 2023 r.
Skąd bierze się sprawa C-273/24?
Jak przypomina Pawełczyk-Woicka, źródłem sprawy jest postępowanie zapoczątkowane jeszcze w 2018 roku przez Waldemara Żurka, dziś ministra sprawiedliwości, wówczas sędziego. Spór dotyczył podziału czynności w sądzie i zakończył się decyzją o przymusowym przeniesieniu Żurka do innego wydziału Sądu Okręgowego w Krakowie. Pawełczyk-Woicka wskazuje, że była to jedna z pierwszych decyzji ówczesnej prezes sądu, którą ona wtedy pełniła.
Jej zdaniem, choć sam konflikt dawno wygasł i Żurek od dawna nie jest już sędzią, to TSUE ma rozstrzygnąć pytania odnoszące się do znacznie szerszych zagadnień związanych z funkcjonowaniem Sądu Najwyższego.
O co pyta TSUE?
Trybunał ma odpowiedzieć, czy sędziowie powołani po 2017 roku – na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z grudnia 2017 roku – mogą zasiadać w składach Sądu Najwyższego w sprawach dotyczących testów niezawisłości. W pytaniu chodzi też o dopuszczalność pełnienia przez takich sędziów funkcji kierowniczych, wyznaczania składów orzekających oraz wykonywania innych czynności organizacyjnych.
Pawełczyk-Woicka ocenia, że takie rozstrzygnięcia mogą prowadzić do ponownego wypowiadania się o legalności działań organów konstytucyjnych RP, w tym prezesów Sądu Najwyższego powoływanych przez Prezydenta RP. Wskazuje również na możliwe konsekwencje dla części środowiska sędziowskiego, które – w jej ocenie – przyjęło pozytywnie fakt, że Europejski Trybunał Praw Człowieka zarejestrował skargi dotyczące uchylenia ich wcześniejszych wyroków przez Sąd Najwyższy. Jej zdaniem orzeczenia w tej sprawie (w tym oznaczone sygnaturą C-273/24 oraz rozstrzygnięcia ETPCz) mogą stać się pretekstem do „bezprawnej weryfikacji” powołań przez składy nazywane przez nią „starymi sędziami”.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Była szefowa KRS ostrzega przed decyzją TSUE. „Szykuje się kolejny atak".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

