„Serwis Niezależna.pl” opisuje relację ppłk. rez. Krzysztofa „Rydzu” Radziwona, byłego szefa ochrony Karola Nawrockiego, dotyczącą incydentu z 15 maja 2025 r. w Ząbkowicach Śląskich. Jak wynika z tej opowieści, problem pojawił się tuż po wystąpieniu przed ratuszem, a jego tempo było na tyle szybkie, że służby ochrony potraktowały sprawę jako sytuację kryzysową.
Według Radziwona wszystko zaczęło się, gdy Nawrocki kierował się w stronę autokaru, którym miał dojechać na peron. Kandydat miał nagle poczuć silne osłabienie, porównywane przez niego do „wyłączenia” organizmu. Po chwili doszło do dramatycznego pogorszenia stanu: pojawiały się konwulsje i nagłe wymioty, a sytuację określono jako bardzo poważną.
Dynamiczna reakcja organizmu i decyzje ochrony
Radziwon opisuje, że po otrzymaniu sygnału od członka ochrony, gdy wszedł do pojazdu, sytuacja była już w trakcie gwałtownej eskalacji. Osoby przebywające wówczas przy Nawrockim relacjonowały utratę motoryki oraz konwulsje, a reakcja organizmu miała być na tyle intensywna, iż nie chciano jej bagatelizować. Jednocześnie były szef ochrony podkreśla, że kiedy dotarł do autokaru, Nawrocki odzyskał już świadomość i pozostawał przytomny.
W trakcie działań zabezpieczających wielokrotnie kierowano do niego prośby o przewiezienie do szpitala, w tym o płukanie żołądka. Mimo nalegań Nawrocki miał kategorycznie odmówić. Radziwon twierdzi, że znał najbliższy oddział ratunkowy i miał przygotowane informacje o punktach medycznych na dany dzień, co pozwalało – jego zdaniem – działać sprawnie mimo braku zgody na transport.
Brak wiary w naturalne przyczyny
Pytany, czy mógł istnieć scenariusz otrucia, Radziwon przyznał, że nie wierzy, aby tak gwałtowna reakcja organizmu miała naturalne przyczyny. W jego ocenie dynamika zdarzeń i przebieg objawów nie pasowały do zwykłego wyjaśnienia chorobowego.
Sprawa wraca w przestrzeń publiczną także dlatego, że wątki związane z incydentem pojawiają się w publikacji będącej zapisem rozmowy prof. Andrzeja Nowaka z Karolem Nawrockim. Mateusz Mol przytacza tę historię i opiera tekst na wypowiedziach Radziwona dotyczących tego, jak wyglądały pierwsze minuty po załamaniu stanu zdrowia kandydata.
Na razie nie przedstawiono w materiale szczegółów potwierdzających jedną konkretną przyczynę zdarzenia. Pozostaje jednak pytanie o to, co mogło doprowadzić do tak nagłego pogorszenia stanu Nawrockiego w dniu kampanijnym w Ząbkowicach Śląskich.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Próbowali otruć Karola Nawrockiego? Szef jego ochrony ujawnił nowe, wstrząsające szczegóły.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

