Doradca prezydenta Błażej Poboży skomentował decyzję Karola Nawrockiego dotyczącą ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Jak podkreślił, weto nie dotyczyło – jego zdaniem – wyłącznie kwestii porządkujących sprawy administracyjne, ale rozwiązań, które mogą prowadzić do zrównywania związków partnerskich z małżeństwem.
Prezydent zawetował rządową ustawę regulującą status osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu wraz z ustawą wprowadzającą. W uzasadnieniu wskazano, że nie da się zaakceptować rozwiązań, które mogłyby prowadzić do utraty „szczególnego statusu małżeństwa”. Karol Nawrocki mówił też, że gotowość do rozmowy o regulacji statusu osoby najbliższej deklarował wcześniej – pod warunkiem, że propozycje będą miały charakter praktyczny, a nie będą niosły „ideologicznej presji” ani podważały wyjątkowości małżeństwa.
„To nie są wyłącznie techniczne sprawy”
Błażej Poboży argumentował, że koalicja rządząca nie poprzestała na zmianach, które ułatwiają ludziom funkcjonowanie w sprawach takich jak dostęp do informacji medycznej czy reprezentowanie bliskiej osoby w urzędzie. W jego ocenie ustawa zmierza do stworzenia nowej, sformalizowanej instytucji prawa rodzinnego, z szerokim zakresem uprawnień zbliżonych do małżeńskich.
Doradca prezydenta odniósł się również do zarzutów, że to po stronie prezydenta powinny pojawić się konkretne propozycje legislacyjne. Podkreślił, że głowa państwa ma określoną „agendę programową” i konsekwentnie realizuje jej założenia. Jednocześnie wskazał, że niektóre inicjatywy trafiają później „do zamrażarki sejmowej” marszałka Włodzimierza Czarzastego, a część projektów nie dociera do dalszych prac.
Koalicja, PSL i „zamiary tylnymi drzwiami”
Wypowiedź Błażeja Pobożego była też krytyczna wobec koalicji rządzącej i ugrupowań, które – jak to ujął – w jego ocenie próbowały wprowadzić rozwiązania „tylnymi drzwiami”. Zwrócił uwagę, że gdyby ówczesne deklaracje ograniczały się do technicznych zmian w kilku ustawach, to – według jego słów – nie byłoby weta. Ocenił natomiast, że zamiast tego chciano ustanowić substytut małżeństwa, który bierze elementy korzystne, ale ma nieść mniejsze „odpowiedzialności” i konsekwencje.
Poboży wskazał też na wątek podatkowy, podnosząc, że w ordynacji podatkowej ustawą miały zostać „pomieszane” kwestie, które jego zdaniem wymagają osobnej, szerszej analizy. Zakończył podkreśleniem, że – jak twierdzi doradca – nie ma zgody prezydenta na jakiekolwiek próby zrównywania związków partnerskich z małżeństwem, a sama instytucja małżeństwa ma być chroniona konstytucyjnie.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: "Nie byłoby weta, gdyby…". Doradca prezydenta ostro do koalicji rządzącej.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

