Po wystąpieniu prezydenta Karola Nawrockiego, który w Radrużu upamiętnił ofiary zbrodni wołyńskiej, Jacek Żakowski zdecydował się na publiczny atak na głowę państwa. W rozmowie na antenie TVP Info w likwidacji, dziennikarz TOK FM odniósł się do słów prezydenta i oskarżył go – w swojej narracji – o pomijanie jednego z wątków związanych z wydarzeniami na Kresach.
Żakowski stwierdził, że „polski nacjonalizm” miał być jedną z „pra-przyczyn” zbrodni wołyńskiej. Jednocześnie mówił o „politykach napędzanych przez Putina” i przekonywał, że opowieść o przeszłości podawana przez część polityków nie pokrywa się – jego zdaniem – z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń.
Spór o liczby ofiar i „kosmiczne liczby”
W dalszej części komentarza Żakowski zakwestionował szacowaną liczbę zamordowanych Polaków. Odnosząc się do podawanej wielkości 120 tys. ofiar, określił ją mianem „kosmicznych liczb” i argumentował, że – jak mówił – nie ma przesłanek, by wskazywać taką liczbę. Jego zdaniem bardziej realistyczny miałby być rząd „kilkudziesięciu tysięcy”.
Kontynuacja krytyki i odniesienia do rozliczeń z historii
Żakowski wrócił także do kwestii pamięci i sposobu jej prezentowania, a w wypowiedzi pojawił się wątek „ściany pamięci”, którą – według niego – można wykorzystać do policzenia „realnej” liczby ofiar. W jego dalszych słowach pojawiło się też pytanie o miejsce Ukrainy w UE, jeśli – jak sugerował – nie doszło do rozliczenia z historii, a następnie zestawienie tego z sytuacją Polski.
Cała sekwencja wypowiedzi szybko trafiła do mediów społecznościowych i wywołała szerokie komentarze internautów. Spór dotyczy przede wszystkim tego, jak opowiadać o zbrodni wołyńskiej: na jakich wątkach budować przekaz oraz jak przedstawiać liczbę ofiar.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Szokujące słowa Żakowskiego o Wołyniu. Zaatakował Nawrockiego i zakwestionował liczbę ofiar.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

