Serwis Niezależna.pl informuje o śmierci Jaydena Adamsa, który zmarł w wieku 25 lat. Zawodnik był reprezentantem Republiki Południowej Afryki i występował w barwach Mamelodi Sundowns.
O odejściu piłkarza poinformował portal Soccer Laduma. Adams grał na najwyższym poziomie jako pomocnik, a jego sportowa droga zaczynała się w Stellenbosch FC. Został tam pierwszym absolwentem akademii, który podpisał zawodowy kontrakt, zanim trafił do Mamelodi Sundowns i do kadry narodowej.
Mundial i osobisty dramat w trakcie turnieju
W ostatnich tygodniach Adams reprezentował RPA na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Zaliczył trzy występy w fazie grupowej, a jego drużyna po raz pierwszy w historii awansowała do fazy pucharowej turnieju.
Turniej był dla niego szczególnie trudny także w wymiarze osobistym — podczas mistrzostw zmarła jego babcia, a mimo to Adams wychodził na boisko w barwach reprezentacji.
Nieznane okoliczności śmierci
Na razie nie podano szczegółów dotyczących okoliczności zgonu. Pojawiają się jedynie informacje o „nagłej śmierci”, bez dalszych wyjaśnień, co doprowadziło do tragedii.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Tragedia w świecie futbolu. Nie żyje 25-letni piłkarz. Dopiero co grał na mundialu.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

