Serwis Niezależna.pl opisuje narastające napięcia w Prawie i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński miał zareagować na ostre spory, apelując o wstrzymanie się od publicznych dyskusji i powstrzymanie się od kłótni wewnątrz partii.
W materiale wskazano, że jednym z elementów konfliktu była wymiana zdań z udziałem Kacpra Płażyńskiego, który w jednym z wpisów zarzucił Mateuszowi Morawieckiemu, iż „w imię jedynie osobistych ambicji dzieli największą partię opozycyjną”. W odpowiedzi środowisko Morawieckiego miało formułować zastrzeżenia wobec Płażyńskiego, podnosząc, że chodzi o manipulacje i atak personalny na byłego premiera.
Równolegle spór miał dotyczyć także relacji między posłem PiS Dariuszem Mateckim a Mariuszem Chłopikiem, bliskim współpracownikiem Morawieckiego. W materiale padają przykłady mocno emocjonalnych sformułowań, a także sugestie, których sens ma obrażać lub ośmieszać dyskutującego polityka.
„Apeluję o chwilę oddechu”
W reakcji Jarosław Kaczyński miał zaapelować do swoich koleżanek i kolegów o „chwilę oddechu” oraz o dystans do spraw, które przenoszone do przestrzeni publicznej mogą przynosić korzyść przeciwnikom politycznym. Podkreślił też, że wróg działa „w innym miejscu”, a publiczne dyskusje wewnątrz PiS są – w jego ocenie – niewłaściwe.
Prezes PiS wskazał, że w partii są osoby, które – jak ujął to lider – dążą do rozbijania środowiska, ale także takie, którym zależy na jego umacnianiu. Zaznaczył przy tym potrzebę porozumienia i dodał, że „tylko zjednoczeni wygramy”, a Polska potrzebuje „realnego planu naprawy” i strategii rozwoju.
Uregulowania i wewnątrzpartyjny charakter działań
W materiale zwrócono również uwagę, że uchwalone reguły i decyzje Prezydium Komitetu Politycznego z 15 lipca mają obowiązywać. Jednocześnie Kaczyński miał zaznaczyć, iż aktywność członków stowarzyszenia może przybrać inny, wewnątrzpartyjny charakter, pod warunkiem dobrej woli i rezygnacji z publicznych sporów.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Ostre spory w PiS. Zareagował Jarosław Kaczyński. "Tylko zjednoczeni wygramy".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

