Serwis wPolityce.pl opisuje ostrzeżenie europoseł Mariusza Kamińskiego dotyczące sposobu reagowania policji na sprawy, w których w grę wchodzą oskarżenia o rasizm i przynależność etniczną. Zdaniem polityka, taka „polityczna poprawność” w formacjach mundurowych może okazać się zjawiskiem niebezpiecznym.
Kamiński odniósł się do wstrząsającego zdarzenia w Southampton, gdzie – jak podaje materiał – polsko-brytyjski student Henry Nowak został zaatakowany rytualnym nożem. Podkreślił, że według relacji z tej sprawy mundurowi mieli zareagować w sposób, który nie doprowadził do udzielenia potrzebnej pomocy, mimo że poszkodowany wielokrotnie miał sygnalizować, iż nie może oddychać.
W ocenie byłego szefa MSWiA, problemem nie jest sama kwalifikacja zdarzenia, lecz bierność funkcjonariuszy i podporządkowanie działań narracji sprawcy. Kamiński wskazał, że policja powinna działać niezależnie od tego, kim jest ofiara i jaki jest kontekst narodowościowy czy kolor skóry – a zaniechania w takich momentach mogą mieć tragiczne konsekwencje.
Porównanie do sprawy z Lublina
Europoseł nawiązał też do polskiego przypadku z Lublina. Jak zaznaczono w materiale, lubelska policja miała zakwalifikować zdarzenie jako „bójkę w barze”, choć obrażenia poszkodowanego Grzegorza określono jako bardzo poważne. Kamiński ocenił, że podobne podejście może prowadzić do sytuacji, w których funkcjonariusze nie podejmują właściwych czynności, bo obawiają się zarzutu rasizmu.
Na koniec podkreślił, że – jego zdaniem – policja nie może działać w oparciu o ryzyko oskarżeń, tylko ma kierować się obowiązkami i realnym zagrożeniem. W tej logice oceniał zarówno zagraniczny przykład, jak i zdarzenie opisywane w Polsce.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Polityczna poprawność w polskiej policji? Kamiński ostrzega.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

