Policja wiosną informowała o nowym radiowozie w postaci Forda Mustanga, wcielonego do służby po tym, jak samochód został zarekwirowany pijanemu kierowcy. Tym razem doniesienia o wypadku pojawiły się ponownie i – jak potwierdziły służby – zdarzenie rzeczywiście miało miejsce.
Wypadek w okolicach Milejowic
Na zdjęciach krążących w sieci widać było dwa pojazdy na drodze pod Radomiem, w tym policyjnego Mustanga. Drugi samochód to Volkswagen Golf, który w wyniku zdarzenia wypadł z drogi. Na miejscu pracowały służby, a policjanci ustalali przyczynę kolizji.
Wstępne ustalenia wskazują, że radiowóz wyprzedzał inne pojazdy z włączonymi sygnałami uprzywilejowania. W tym czasie kierująca VW miała rozpocząć manewr skrętu w lewo, co doprowadziło do zderzenia. W wyniku uderzenia Ford Mustang wjechał w ogrodzenie posesji, a Volkswagen znalazł się w rowie.
Nikt nie został poszkodowany
O zdarzeniu policjanci dowiedzieli się około godziny 12.30. Komenda Miejska Policji w Radomiu otrzymała zgłoszenie o kolizji, w której uczestniczył radiowóz Ford Mustang, a także Volkswagen. Jak informowano, radiowóz prowadził funkcjonariusz radomskiej drogówki jadący na interwencję.
Ustalenia obejmują też informacje o uczestnikach zdarzenia: nikt nie został poszkodowany, a kierujący obydwoma pojazdami byli trzeźwi.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Koniec policyjnego Mustanga. Super radiowóz rozbił się pod Radomiem.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

