W materiale Michała Dzierżaka opisano, że w trakcie prac Sejmu z porządku obrad zdjęto rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o lasach oraz innych ustaw. Projekt miał dotyczyć m.in. zasad przygotowywania i zatwierdzania planów urządzenia lasu oraz uproszczonych planów urządzenia lasu, a jego uzasadnienie odwoływało się do większej przejrzystości i społecznego udziału w zarządzaniu lasami oraz do dostosowania polskich przepisów do standardów unijnych.
Sejm zaplanował procedowanie dokumentu w ramach punktu przewidzianego na popołudnie, jednak projekt nie znalazł się już w harmonogramie obrad. Decyzję komentują politycy opozycji, którzy wiążą wycofanie z obawami dotyczącymi skutków proponowanych zmian. W ich ocenie spór nie dotyczy wyłącznie kwestii technicznych, lecz sposobu podejmowania decyzji w gospodarcze leśnej i roli podmiotów zewnętrznych.
Opinia PiS: decyzje mogły wypaść poza leśników
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Małgorzata Golińska stwierdziła, że „wieść gminna” niesie, iż politycy wspierający rząd 13. grudnia chcą jeszcze coś w projekcie zmienić i mają to ustalić z panem Dorożałą oraz jego szefową. W jej ocenie skreślenie punktu miało dotyczyć rozwiązania uznawanego za ryzykowne: oddającego decyzje o prowadzeniu gospodarki leśnej „wszystkim, tylko nie leśnikom”.
Golińska wskazywała też, że faktyczny wpływ ma kurator resortu, a jej zdaniem lepiej nie prowadzić kolejnych etapów „pozorów”. Z kolei poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski przekazał, że przygotował wniosek o odrzucenie projektu już w pierwszym czytaniu w imieniu klubu Konfederacji.
Kontrowersje wokół implementacji i roli skarg
W dyskusji pojawiały się również argumenty związane z implementacją prawa unijnego. Paweł Sałek, były wiceminister środowiska, przypomniał, że resort klimatu i środowiska kierowany przez Paulinę Hennig-Kloskę dążył do zrealizowania orzeczenia TSUE, które ma w jego ocenie dawać aktywistom szerokie możliwości zaskarżania planów urządzania lasu. Sałek pytał wprost o to, czy po wycofaniu projektu koalicja „przyszła do opamiętania”.
Do projektu odniósł się także Polskie Klubu Ekologicznego 80. W przekazanej ocenie zwrócono uwagę, że choć dokument formalnie ma realizować wyrok TSUE, wykracza – zdaniem autorów opinii – poza zakres niezbędnej implementacji. Podkreślono sprzeciw wobec rozwiązań, które mogą prowadzić do nadmiernej proceduralizacji, eskalacji sporów i osłabienia sprawności Lasów Państwowych, a także do mechanizmów umożliwiających blokowanie gospodarki leśnej bez adekwatnej odpowiedzialności za skutki takich działań.
W opinii Polskiego Klubu Ekologicznego 80 zaznaczono, że plan urządzenia lasu jest dokumentem podstawowym dla gospodarki leśnej, przygotowywanym w oparciu o wiedzę terenową, przyrodniczą, siedliskową, gospodarczą i planistyczną. Obawiano się konsekwencji – zarówno gospodarczych, jak i przyrodniczych – w tym wstrzymania działań ochronnych, hodowlanych, sanitarnych, przeciwpożarowych oraz infrastrukturalnych.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Niebezpieczny projekt rządu ws. lasów spadł z obrad Sejmu. "Wieść gminna niesie…".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

