Serwis Niezależna.pl informuje, że Mateusz Banasiuk był jednym z gości Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. Poza obecnością na scenie aktor znalazł czas na spotkania z publicznością, rozdawanie autografów i rozmowy z fanami, a podczas wydarzenia pojawiały się też pytania o jego najnowsze projekty.
Wspomnienia z „Azji Express” i zmiana perspektywy
Wątek programu „Azja Express” szybko wrócił w rozmowach z uczestnikami festiwalu. Banasiuk potwierdził, że przez ostatni miesiąc brał udział w nagraniach do show, w którym wyruszył razem ze swoją siostrą, Aldoną Banasiuk. Jak podkreślał, rzeczywistość okazała się bardziej wymagająca, niż zakładał przed wyjazdem.
– To był bardzo wymagający program, było trudniej niż myślałem – powiedział aktor i dodał, że dzięki tej przygodzie jeszcze mocniej docenił warunki, w jakich żyje na co dzień. Zwracał uwagę na wygodę, komfort i bezpieczeństwo, a także na to, że w Polsce – w jego ocenie – wszystko jest „czyste, piękne” i po prostu sprzyja codziennemu funkcjonowaniu.
„Gigantyczne szczęście” – tak ocenia miejsce, w którym żyje
Banasiuk zaznaczył też, że sam fakt urodzenia się w Polsce traktuje jako ogromne szczęście. Podkreślał, że „siła” sprawiła, iż to właśnie tutaj przyszli na świat, a on i jego najbliżsi mają z tego powodu wiele powodów do zadowolenia.
W czasie festiwalu nie zabrakło również wątków z życia prywatnego i zawodowego. Aktor jest znany z roli strażaka Franka Falkowskiego w serialu „Barwy szczęścia”, a w sieci bywa łączony z krytycznymi wypowiedziami na temat różnych tematów związanych z Kościołem katolickim. Pojawiały się także odniesienia do jego zachowania i wcześniejszych deklaracji wobec pracowników telewizji publicznej.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Banasiuk zdradził kulisy "Azja Express". Tak podsumował najbardziej wymagającą przygodę.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

