Mazowiecki Szpital Bródnowski przeprowadził kontrolę dotyczącą pracy Dawida Kacprzyka. Placówka sporządziła szczegółowy raport, w którym wskazano „niespójności” w dokumentacji. O wynikach kontroli szpital poinformował prokuraturę, a lekarz został zobowiązany do przedstawienia wyjaśnień.
Kontrola dotyczy okresu, w którym Kacprzyk miał jednocześnie pracować w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim i w Warszawskim Szpitalu Południowym. W trakcie współpracy pojawiały się różne rozliczenia godzin, które stały się przedmiotem późniejszej weryfikacji.
„Niespójności” w dokumentach i obowiązek wyjaśnień
Jak wynika z informacji przekazywanych przez placówkę, szczegółowa analiza dokumentów dotyczących współpracy z lekarzem została zakończona. W toku postępowania kontrolnego stwierdzono niespójności w analizowanej dokumentacji. Szpital poinformował też, że po zakończeniu kontroli raport trafił do prokuratury.
Wcześniej Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, informował, że w dokumentacji szpitala Kacprzyk wykazał 732 godziny pracy w ciągu 125 dni, pełniąc obowiązki zastępcy koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Z kolei w okresie współpracy z dwiema placówkami pojawiały się rozliczenia wskazujące na znaczne obciążenie w krótkich ramach czasu.
Rozliczenia, korekty i zwroty pieniędzy
W sprawie pojawiały się również informacje o korektach rozliczeń. W czerwcu, podczas nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Mazowieckiego, ujawniono, że Kacprzyk wystawiał Szpitalowi Bródnowskiemu faktury korygujące na łączną kwotę 108,6 tys. zł, a na konto placówki miał trafić zwrot około 80 tys. zł. W tym samym czasie lekarz miał korygować również rozliczenia z Warszawskim Szpitalem Południowym, dokonując zwrotu w wysokości około 500 tys. zł, przy czym szpital odesłał pieniądze, wskazując brak podstawy prawnej do ich zatrzymania.
W materiale opisano ponadto, że rozpoczęcie współpracy datowano na 5 lutego, a następnie umowę przedłużano do 30 czerwca, lecz zakończono ją wcześniej po nagłośnieniu sprawy przez media. Za każdą godzinę pracy określono stawkę 350 zł, a dodatkowo przewidziany był ryczałt w wysokości 25 tys. zł za pełnienie funkcji zastępcy koordynatora SOR.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Szpital skontrolował grafiki Kacprzyka, stwierdzono "niespójności". Raport trafił do prokuratury.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

