Najnowsze wydanie tygodnika „Gość Niedzielny” zostało poświęcone rzezi wołyńskiej. Na okładce pojawiło się hasło „Ukraina potrzebuje nawrócenia”, a wyżej zamieszczono dopowiedzenie sugerujące, że Ukraina bez wysiłku duchowego nie będzie w stanie zmierzyć się z „prawdą o Wołyniu”.
Tę formę przekazu skrytykował dziennikarz Onetu Kamil Dziubka. Jak podkreślał, chodziło o sposób przedstawienia tematu i wymowę okładki, która – w jego ocenie – nie pozostawia obojętnym wobec kwestii związanych z Wołyniem.
Okładkowy komunikat i reakcja w mediach
Wątkiem sporu stało się zestawienie historycznego tematu z mocno religijnym, moralizatorskim sformułowaniem. Hasło o „nawróceniu” oraz wskazanie, że bez wysiłku duchowego nie da się zmierzyć z „prawdą”, zostały odczytane przez część odbiorców jako element presji językowej, a nie neutralnej refleksji.
W konsekwencji okładka stała się punktem zapalnym dyskusji – nie tylko o sam Wołyń i jego pamięć, ale też o to, w jaki sposób poszczególne środowiska chcą mówić o odpowiedzialności i interpretacji „prawdy”.
Spór dotyczy nie tylko historii, ale języka
Choć rzeź wołyńska jest tematem, który wraca w polskich i ukraińskich debatach od lat, to w tym przypadku uwagę przykuła forma. Dziennikarz Onetu zareagował właśnie na okładkowe sformułowania i towarzyszącą im narrację, która łączy ocenę moralną z wezwaniem do „nawrócenia”.
Spór pokazuje, że nawet przy wspólnym punkcie odniesienia – jakim jest Wołyń – różnice mogą dotyczyć sposobu mówienia: czy ma to być przekaz oparty przede wszystkim na wymiarze religijnym i duchowym, czy raczej na języku historycznej refleksji. W dyskusji, którą wywołała okładka „Gościa Niedzielnego”, to właśnie ta warstwa stała się osią konfliktu.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Dziubkę z Onetu rozwścieczył katolicki tygodnik. Poszło o Wołyń.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

