Sprawa wyłowienia ogromnego suma z jeziorka Balaton w Warszawie zakończyła się deportacją 57-letniego obywatela Ukrainy. Jak potwierdziła Straż Graniczna, mężczyzna został przymusowo wydalony z Polski, a jednocześnie objęto go pięcioletnim zakazem wjazdu na terytorium państw strefy Schengen.
Do zdarzenia doszło na Gocławiu. Z relacji osób, które śledziły okoliczności połowu, wynikało, że ryba miała ok. 173 centymetry długości. Służby ustaliły także, że sum padł ofiarą kłusownictwa w czasie obowiązywania okresu ochronnego. Mężczyzna został wcześniej zatrzymany przez policję w związku ze sprawą.
Decyzja Straży Granicznej: natychmiastowe opuszczenie Polski i zakaz powrotu
Komendant Placówki Straży Granicznej w Warszawie wydał decyzję zobowiązującą cudzoziemca do natychmiastowego opuszczenia kraju, bez możliwości dobrowolnego wyjazdu w wyznaczonym terminie. Równolegle orzeczono zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz innych państw strefy Schengen przez najbliższe pięć lat.
Ze względu na charakter sprawy decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Jeszcze tego samego dnia mężczyznę doprowadzono do drogowego przejścia granicznego w Dorohusku i przekazano poza granice Rzeczypospolitej Polskiej.
Sprawa dotyczyła połowu w czasie ochrony
Kontrowersje wzbudził fakt, że do połowu miało dojść przed zakończeniem okresu ochronnego dla suma, który obowiązuje do 31 maja. Zgodnie z przepisami łowienie ryb objętych ochroną w tym czasie jest zabronione, a za nielegalny połów mogą grozić m.in. mandat lub grzywna, a w określonych przypadkach również odpowiedzialność karna.
Po publikacjach w mediach społecznościowych sprawą zajęła się Komenda Rejonowa Policji Warszawa VII. Mundurowi szybko ustalili tożsamość osoby powiązanej ze zdarzeniem i dokonali zatrzymania, co w dalszej kolejności doprowadziło do postępowania administracyjnego zakończonego decyzją o deportacji.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Wyłowił olbrzymiego suma z warszawskiego Balatonu. Ukrainiec deportowany z Polski.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

