Serwis Niezależna.pl informuje o wezwaniu płk. Mariusza Kozłowskiego do Prokuratury Wojskowej w Warszawie. Były funkcjonariusz SKW ma stawić się na przesłuchanie w charakterze podejrzanego 20 lipca.
Jak podaje Aleksander Mimier, Kozłowski miał zostać wezwany w związku z tym, że w 2024 r. – w rozmowie w programie „Wywiad z Chuliganem” – mówił, iż pracował na kierunku wschodnim jako oficer operacyjny. W sprawie tej ma też pojawiać się wątek ujawnienia informacji niejawnych.
O co chodzi w wezwaniu do przesłuchania
W przedstawionej sprawie punkt wyjścia stanowią słowa, które Kozłowski miał wypowiedzieć w grudniu 2024 roku. Były funkcjonariusz SKW odnosił się do zakresu swoich obowiązków w kontrwywiadzie wojskowym i wskazywał, że jego działalność dotyczyła pracy na kierunku wschodnim.
Według relacji Kozłowskiego ma zostać podniesione, że wypowiadając te informacje, miał on ujawnić elementy objęte klauzulą „ściśle tajne”. W materiale pojawia się również informacja, że postępowanie kontrolne miało zostać wszczęte po tych deklaracjach, a jego konsekwencją ma być odebranie poświadczeń bezpieczeństwa – które Kozłowski otrzymywał od SKW od ćwierćwiecza.
Dokument od gen. Stróżyka i zastrzeżenia płk. Kozłowskiego
Kozłowski ma podkreślać, że po odejściu na emeryturę otrzymał od gen. Jarosława Stróżyka jawny dokument potwierdzający prowadzenie opisanych czynności. W materiale pojawia się też jego ironiczny komentarz wobec kierownictwa służby, w tym nawiązanie do skrótów odnoszonych do SKW.
Na koniec Kozłowski deklaruje, że jeśli sprawa nie zostanie umorzona i trafi do sądu, to – jak ocenia – przebieg wydarzeń może przypominać inne postępowania, które określa jako pozbawione podstaw logicznych.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Kolejne dęte śledztwo prokuratury wojskowej? Płk Kozłowski wezwany na przesłuchanie.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
