Serwis Niezależna.pl informuje, że w piątek policjanci oraz kolejarze z Polskich Linii Kolejowych przeprowadzą kolejną odsłonę akcji „Bezpieczny piątek” na przejazdach kolejowych. Działania edukacyjno-informacyjne zaplanowano w kilkudziesięciu lokalizacjach, gdzie dyżurni i służby będą zwracać uwagę na najważniejsze zasady bezpieczeństwa.
Wśród miejsc wybranych do akcji znalazły się przejazdy m.in. w okolicach Poznania, w Marciszowie (woj. dolnośląskie) oraz w rejonie Kłobucka. Organizatorzy planują też działania w Katowicach, Mińsku Mazowieckim, Dębicy, Żurawicy (woj. podkarpackie), a także w Poroninie, Białym Dunajcu i Gruszczynie (woj. świętokrzyskie). Na liście są także lokalizacje w pobliżu Słupska (woj. pomorskie).
„Fizyka jest bezwzględna” – pociąg potrzebuje drogi do hamowania
Kolejarze podkreślają, że ryzyko wypadku rośnie szczególnie wtedy, gdy kierowcy nie reagują odpowiednio wcześnie. Zwracają uwagę na różnicę między czasem reakcji a drogą hamowania pociągu: przy prędkości 160 km/h skład ma potrzebować ok. 1300 metrów, by zatrzymać się do końca. Nawet przy nagłym hamowaniu pociąg pokona jeszcze ok. 500–700 metrów zanim się zatrzyma.
W kontekście statystyk organizatorzy wskazują, że każdego roku na przejazdach ginie około 50 osób. W 2025 r. doszło do 183 wypadków w miejscach, gdzie ruch pociągów i samochodów się krzyżuje, a w 99 przypadkach na 100 do tragedii dochodziło z winy kierujących.
Żółta naklejka z numerem przejazdu i alarm przez 112
Jednym z elementów przygotowanych rozwiązań jest żółta naklejka montowana na przejazdach. Jest ona wykonana z odblaskowej folii, a na jej powierzchni widnieje indywidualny numer każdego przejazdu. Operatorzy Centrum Powiadamiania Ratunkowego mają dostęp do listy przejazdów z koordynatami lokalizacyjnymi, co ma skracać czas przekazania informacji służbom.
Kolejarze tłumaczą, że po telefonie na 112 wystarczy podać dziewięciocyfrowy numer z naklejki. Wtedy operator CPR ma uzyskać lokalizację miejsca i numer telefonu do służb prowadzących ruch kolejowy, co umożliwia zorganizowanie wstrzymania ruchu w obrębie przejazdu, gdy na torach stoi przeszkoda. Wprowadzony system działa według deklaracji organizatorów od ośmiu lat i przez ten czas miał wygenerować ponad 57 tysięcy alarmowych zgłoszeń; tylko w czerwcu z naklejki skorzystano 1207 razy.
Wyłamanie rogatki jako sygnał awaryjny
Oprócz kontaktu przez 112, ekspert PLK przypomina także o sposobie natychmiastowego zaalarmowania dyżurnego ruchu: w sytuacji kryzysowej na przejeździe kierowca ma możliwość wyłamania rogatki. Rogatka jest skonstruowana tak, by pękała w konkretnym miejscu przy użyciu niedużej siły nacisku, a w momencie wyłamania styki elektryczne mają wysłać sygnał alarmowy do dyżurnego ruchu, który następnie ma nakazać zmniejszenie prędkości nadjeżdżającym pociągom.
Podczas piątkowej akcji kolejarze będą wyjaśniać, jak prawidłowo korzystać z żółtej naklejki w razie zagrożenia i jaką rolę w procedurach bezpieczeństwa może odegrać wyłamanie rogatki. Równolegle prowadzone mają być działania prewencyjne oraz restrykcje wobec kierowców niestosujących się do przepisów.
Organizatorzy zaznaczają też, że na przejazdach pojawiają się kamery systemu rejestracji wykroczeń Red Light. Działają one na razie w pięciu miejscach, a kolejne pięć jest w trakcie uruchamiania. Obsługa systemu ma należeć do Inspekcji Transportu Drogowego, a mandat ma być nakładany za wjazd przy czerwonym świetle sygnalizatora przed przejazdem – w wysokości 2000 zł i z 15 punktami karnymi.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Policjanci i kolejarze na przejazdach kolejowych. To kolejna odsłona ważnej akcji.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

