Serwis wPolityce.pl opisuje reakcję prezydenta Karola Nawrockiego na decyzję Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą nazwy jednej z ukraińskich jednostek wojskowych. Chodzi o nadanie imienia „Bohaterów UPA”. W ocenie wielu polityków i publicystów to odwołanie ma zły wydźwięk, bo UPA kojarzona jest z ludobójstwem Polaków na Wołyniu.
Jak wynika z przedstawionej argumentacji, Nawrocki zdecydował się w odpowiedzi odebrać Zełenskiemu Order Orła Białego. W tekście podkreślono, że decyzja została przyjęta z „powszechnym zrozumieniem i poparciem” wśród większości Polaków, podczas gdy część polityków i komentatorów miała stanąć po stronie ukraińskiego stanowiska.
„Hucpa” i eskalacja sporu
Autor komentarza zwraca uwagę na sposób, w jaki sprawę przedstawiono w jednym z tekstów opublikowanych w „Newsweeku”. Wskazuje się tam, że redaktor naczelny magazynu Michał Szadkowski miał ocenić działanie Nawrockiego jako „hucpę”, a jego ton miał być szczególnie krytyczny wobec polskiej głowy państwa. W materiale podano też, że tytuł komentarza odnosił się do pogorszenia relacji polsko-ukraińskich oraz konsekwencji, które – w tej ocenie – mają ciągnąć się „przez lata”.
Spór o symbolikę i warunki poparcia
W tekście pojawia się także kontrargument: Nawrocki nie miał – według przedstawianej interpretacji – opowiadać się przeciwko członkostwu Ukrainy w strukturach zachodnich jako takiemu celowi. Zaznaczono natomiast, że polski prezydent miał formułować stanowisko warunkowe, wiążąc je z zaprzestaniem gloryfikowania formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na Wołyniu oraz zgodą na ekshumacje ofiar.
W opisie sporu podkreślono, że sprawa Orderu Orła Białego stała się jednym z punktów eskalacji między Warszawą a Kijowem. Jak przedstawiono, w tle pozostaje nie tylko sama decyzja o odznaczeniu, ale też symbolika, która – zdaniem komentatorów popierających Nawrockiego – może być odczytywana jako nieprzyjazny gest wobec Polski.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Naczelny "Newsweeka" obraża prezydenta Nawrockiego! W tle UPA.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

