Serwis Niezależna.pl przypomina historię Sylwii Gregorczyk-Abram, wskazując na kilka wątków, które od lat budzą kontrowersje wokół jej aktywności publicznej i zawodowej. Nowa Rzecznik Praw Obywatelskich ma za sobą pracę w kancelarii Clifford Chance, działalność społeczną związaną z „Wolnymi Sądami” oraz udział w grupie „Wejście”.
Gregorczyk-Abram jest adwokatką. W latach 2006–2024 była związana z międzynarodową kancelarią Clifford Chance. Równolegle angażowała się jako współtwórczyni Fundacji Wolne Sądy i Komitetu Obrony Sprawiedliwości, które prowadziły kampanie przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości wdrażanym przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. W materiale podkreślono również jej aktywność w publicznych wystąpieniach i działaniach na rzecz sędziów oraz aktywistów – zarówno w kraju, jak i w relacjach z instytucjami europejskimi.
„Wejście”, media publiczne i pytania o cel
Jednym z kluczowych tematów jest udział Gregorczyk-Abram w grupie „Wejście”. 23 grudnia 2023 roku ujawniono fragmenty korespondencji z tej whatsappowej grupy – rozmowy miały dotyczyć nielegalnego przejęcia Polskiej Agencji Prasowej po decyzjach ówczesnego ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza. W opublikowanych fragmentach miały pojawiać się nazwiska osób wskazanych przez ówczesną władzę do kierowania mediami publicznymi. W materiale zaznaczono, że w grupie znajdowała się także Sylwia Gregorczyk-Abram.
W dalszej części przywołano, że w rozmowach pojawiały się sformułowania o „zatrzymaniu” lub „zneutralizowaniu” osób albo działań utrudniających przejęcie kontroli nad PAP. Wątek ten wracał także w pytaniach zadawanych Gregorczyk-Abram przez dziennikarzy TV Republika w marcu 2026 roku – miała tłumaczyć, że w grudniu 2023 roku nie przebywała w siedzibie PAP.
Sprawy sądowe, kancelaria i Fundacja „Wolne Sądy”
Materiał opisuje również wątek związany z dokumentami składanymi do sądów przez prokurator Ewę Wrzosek w listopadzie 2023 roku. Miały dotyczyć zablokowania zmian w statutach TVP, Polskiego Radia i PAP przygotowywanych przez przedstawicieli poprzedniej władzy. W materiale pojawia się też informacja, że w marcu 2024 roku Wirtualna Polska opublikowała ustalenia dotyczące metryk elektronicznych pism, według których miały być one drukowane i skanowane w miejscu, którym prokuratorska jednostka nie dysponowała, a które miało znajdować się w kancelarii Clifford Chance; papierowy wniosek miał zostać nadany w placówce pocztowej kilkadziesiąt metrów od warszawskiej siedziby prokurator.
W tym samym okresie – jak opisano – Gregorczyk-Abram miała znać się z Ewą Wrzosek i współtworzyć Fundację Wolne Sądy. W materiale wraca też wątek prawny związany z zapowiedziami uznawania wyroków Trybunału Konstytucyjnego za „nieistniejące”, które adwokatka miała składać w 2023 roku. Przywołano przy tym wyrok TK z października 2020 roku, dotyczący niezgodności z konstytucją aborcyjnej przesłanki eugenicznej.
Zaangażowanie publicystyczne i spór w Stowarzyszeniu Wiosna
W tekście wymieniono także działalność publicystyczną Gregorczyk-Abram. 28 października 2021 roku miała opublikować na łamach niemieckiego „Der Spiegel” tekst zatytułowany „UE musi zakręcić Polsce kurek z pieniędzmi”. W materiale przywołano też jej wypowiedzi w „Gazecie Wyborczej” we wrześniu 2021 roku oraz aktywność w mediach społecznościowych, której dotyczyło opublikowanie rysunku przedstawiającego – jak podano – „polski paszport” wykonanego przez dzieci migrantów, z dwugłowym orłem i napisami cyrylicą.
Osobny wątek dotyczy Stowarzyszenia Wiosna, organizującego Szlachetną Paczkę. W materiale wskazano, że w 2018 roku ukazały się relacje pracowników dotyczące mobbingu wobec ks. Jacka Stryczka, a następnie w stowarzyszeniu pojawiły się spory o skład władz. W maju 2019 roku sąd ustanowił dla Wiosny kuratora z powodu braku zarządu zdolnego do działania. Pojawia się także wątek pełnomocnictw dla mecenasa Grzegorza Abrama – męża Sylwii Gregorczyk-Abram – oraz twierdzenia ks. Stryczka, że mieli oni uczestniczyć w działaniach zmierzających do przejęcia kontroli nad organizacją. Po wyborze na posłankę Sejm w tekście przytoczono odpowiedź Gregorczyk-Abram w kontekście pytania TV Republika o ewentualną odpowiedzialność za działania wobec duchownego.
W marcu 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie miał wydać nieprawomocny wyrok w procesie Zbigniewa Ziobry dotyczącym wypowiedzi o filmie Agnieszki Holland „Zielona granica” – sąd miał nakazać przeprosiny i wpłatę 50 tys. zł na cel społeczny, a wcześniej wskazano, że Gregorczyk-Abram była pełnomocnikiem reżyserki w tym postępowaniu.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Grupa "Wejście", Wolne Sądy i walka z rządem PiS. Przypominamy "dokonania" Gregorczyk-Abram.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.
