Serwis Niezależna.pl informuje, że podczas niedzielnej edycji zawodów rowerowych LOTTO Poland Bike Marathon w podwarszawskich Markach doszło do tragicznych zdarzeń. Jak podano, do mety zlokalizowanej w rejonie ulicy Grunwaldzkiej nie dotarło dwóch uczestników.
Zgłoszenie do policji wpłynęło około godziny 17. Dotyczyło dwóch kolarzy, którzy nie pojawili się na zakończeniu trasy. Po rozpoczęciu działań poszukiwawczych szybko udało się odnaleźć jednego z mężczyzn.
30-latek odnaleziony bez oznak życia
30-letni zawodnik klubu Catena Wyszków leżał około 200 metrów od trasy, w rejonie mety. Mimo podjętej akcji ratunkowej nie udało się uratować jego życia. Organizatorzy potwierdzili śmierć kolarza w komunikacie i przekazali wyrazy współczucia rodzinie, a okoliczności zdarzenia mają wyjaśniać policja i prokuratura.
71-latek zniknął z trasy
Równolegle trwa zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza drugiego uczestnika. To 71-letni Kazimierz Niewiarowski z Przasnysza, wielokrotny zwycięzca wyścigów kolarskich MTB. Organizatorzy przekazali, że mężczyzna zniknął z trasy w trakcie rywalizacji. Początkowo ostatni raz miał być widziany na odcinku 18–19 kilometr, czyli około 10 kilometrów przed metą, a następnie ustalono, że jego obecność potwierdzono około 700 metrów przed strefą kolarskiego miasteczka (mniej więcej 1600 metrów przed metą). Nie wykluczono, że w pewnym momencie mógł zjechać z wyznaczonej trasy.
Zakres działań jest duży. Ratownicy mają do sprawdzenia około 28 kilometrów trasy oraz przyległe lasy, co przekłada się na mniej więcej 56 hektarów terenu. W poszukiwania zaangażowano strażaków, policjantów i ratowników, a w działaniach wykorzystuje się patrole piesze, quady, psy tropiące oraz drony. Służby sięgają też po informacje z mediów społecznościowych, publikując wizerunek zaginionego i prosząc o kontakt osoby, które mogły widzieć go po 19. kilometrze lub poza trasą wyścigu.
Upał i trudne warunki na trasie
W tle tragedii pojawia się wątek wyjątkowo trudnych warunków pogodowych. Zawody odbywały się podczas fali rekordowych upałów. Jak zaznaczono, mimo uruchomionych kurtyn wodnych i zapewnionej wody do picia, wysoka temperatura stanowiła dla uczestników duże obciążenie.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Wyścig kolarski w morderczym upale. Jeden zawodnik nie żyje, inny zaginął.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

