Serwis Niezależna.pl informuje o decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącej rozpowszechniania w sieci materiałów kanału Russia Today (RT), objętego unijnymi sankcjami.
Sprawa ma swój początek w Niemczech, gdzie prowadzone jest postępowanie karne przeciwko trzem osobom. Według ustaleń, które legły u podstaw pytania do TSUE, wielokrotnie udostępniały one w internecie filmy pochodzące z Russia Today Germany.
Znaczenie zarobkowe i zasięg publikacji nie mają rozstrzygającego wpływu
Chodziło o to, czy zakaz rozpowszechniania treści objętych sankcjami dotyczy także sytuacji, gdy publikacje są realizowane na bezpłatnej, ogólnie dostępnej stronie internetowej. W takim układzie materiały miały być finansowane z datków użytkowników, a więc – jak argumentowano w ramach postępowania – bez związku z klasycznym komercyjnym rozpowszechnianiem.
TSUE orzekł, że nie ma znaczenia, czy udostępnianie nielegalnych treści miało charakter zarobkowy, ani to, czy materiały trafiły do szerokiej publiczności czy jedynie do kilku osób. Trybunał wskazał też, że bez znaczenia pozostaje długość trwania tego rodzaju procederu.
Kogo TSUE uznaje za „operatora” w sprawach dotyczących zakazanych treści
Najważniejszy element rozstrzygnięcia dotyczy interpretacji pojęcia „operatora”. Trybunał stwierdził, że obejmuje ono każdą osobę odpowiedzialną – bezpośrednio lub pośrednio – za udostępnianie treści zabronionych. Może to dotyczyć również działań prowadzonych w formule nieodpłatnej oraz w ramach prowadzenia strony internetowej finansowanej dobrowolnymi datkami osób trzecich.
TSUE podkreślił, że taka wykładnia przepisów ma służyć zapobieżeniu rozpowszechnianiu rosyjskiej propagandy i w konsekwencji ochronie dobra oraz bezpieczeństwa publicznego w UE.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Ważna decyzja TSUE ws. przekazywania treści w sieci. Dyskusja o "operatorach".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

