Nie mogę zgodzić się na to, by Unia Europejska – pod hasłem „My Voice, My Choice” – wykorzystywała wspólne środki publiczne do finansowania aborcji. Po lekturze dokumentów tej inicjatywy widać jasno kilka kluczowych założeń, z którymi trzeba się stanowczo nie zgodzić:
UE będzie płacić z Waszych podatków za zabijanie polskich dzieci.
Nie mogę zgodzić się na to, by Unia Europejska – pod hasłem „My Voice, My Choice” – wykorzystywała wspólne środki publiczne do finansowania aborcji. Po lekturze dokumentów tej inicjatywy widać jasno kilka… pic.twitter.com/FguE3ndabE
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) December 9, 2025
📛1⃣Założenie pierwsze: aborcja jako „podstawowa opieka zdrowotna kobiet”. Organizatorzy inicjatywy wprost nazywają aborcję elementem podstawowej opieki zdrowotnej nad kobietami i narzędziem „poprawy życia” oraz „zwiększenia poczucia wolności i bezpieczeństwa”.
🤰▶ Krytyka: to jest fundamentalne odwrócenie pojęć. Aborcja nie leczy żadnej choroby – kończy życie nienarodzonego dziecka. Sprowadzenie śmierci dziecka do „usługi zdrowotnej” jest uderzeniem w medycynę, której celem powinno być ratowanie życia matki i dziecka, a nie wybieranie, kto ma przeżyć.
📛2⃣ Założenie drugie: brak aborcji jako źródło „szkód fizycznych, ekonomicznych i psychicznych”. W dokumentach twierdzi się, że ograniczenie dostępu do aborcji „naraża kobiety na szkody fizyczne” i „nadmiernie obciąża ekonomicznie i psychicznie” kobiety oraz rodziny, zwłaszcza z uboższych środowisk.
🤰▶ Krytyka: zamiast mówić o realnym wsparciu dla kobiet w ciąży, ochronie macierzyństwa, pomocy socjalnej i psychologicznej, całą odpowiedź redukuje się do propozycji przerwania ciąży. To narracja, w której dziecko staje się „kosztem”, a nie osobą. Pomoc kobietom w kryzysie powinno oznaczać wsparcie, a nie ofertę aborcji finansowanej z Brukseli.
📛3⃣ Założenie trzecie: „dowody naukowe” mają rzekomo potwierdzać, że ograniczenia aborcji tylko wypychają ją do podziemia. Inicjatywa powtarza tezę, że traktowanie opieki medycznej jako „luksusu” nie ogranicza liczby aborcji, lecz skłania do niebezpiecznych, „nielegalnych” zabiegów.
🤰▶ Krytyka: po pierwsze – teza jest przedstawiona jak dogmat, bez uczciwej dyskusji o statystykach, o definicjach „aborcji niebezpiecznej” czy o skutkach ubocznych aborcji dla zdrowia kobiet. Po drugie – nawet jeśli nielegalne aborcje są problemem, odpowiedzią państwa powinno być wsparcie, edukacja, perinatalna opieka paliatywna i pomoc socjalna, a nie promowanie zabiegu, który zawsze kończy się śmiercią dziecka.
📛4⃣ Założenie czwarte: UE ma prawo finansować aborcję jako element polityki zdrowotnej. W dokumentach powołuje się Traktat o funkcjonowaniu Unii, by uzasadnić „środki zachęcające” na rzecz ochrony zdrowia, w tym w ramach programu EU4Health, gdzie już zapisano wsparcie „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”.
🤰▶ Krytyka: traktaty nie dają Unii kompetencji do tworzenia „prawa do aborcji”. To obszar wrażliwy, moralnie sporny, zastrzeżony dla państw narodowych. Rozszerzanie pojęcia „zdrowia publicznego” tak, by pod nie podciągnąć aborcję, to klasyczne kompetencyjne „pełzanie” Brukseli kosztem suwerennych decyzji państw, takich jak Polska.

📛5⃣Założenie piąte: aborcja jako realizacja Karty praw podstawowych – godność, integralność, zakaz tortur. Inicjatywa wprost powołuje się na artykuły Karty praw podstawowych: godność człowieka, integralność fizyczną i psychiczną, zakaz tortur. Dochodzi do wniosku, że odmowa „bezpiecznej aborcji” może być równoznaczna z nieludzkim traktowaniem, a kobiety bez dostępu do aborcji stają się „obywatelami drugiej kategorii”.
🤰▶ Krytyka: mamy do czynienia z radykalnym odwróceniem logiki praw człowieka. Zamiast bronić najsłabszego – dziecka w łonie matki – dokument przedstawia aborcję jako prawo nadrzędne, a tych, którzy chcą chronić życie, zrównuje retorycznie z autorami „tortur”. To nie jest neutralny spór prawny, to brutalna ideologizacja języka praw człowieka przeciw sumieniu lekarzy, przeciw porządkowi konstytucyjnemu państw pro life i przeciw nienarodzonym.
📛6⃣ Założenie szóste: aborcja jako warunek równości kobiet. Autorzy inicjatywy twierdzą, że brak aborcji ogranicza prawo kobiet do samostanowienia, edukacji i pracy, sprowadzając je do roli „prokreacyjnej” i prowadząc do dyskryminacji ze względu na płeć.
🤰▶ Krytyka: to jest skrajnie protekcjonalne wobec samych kobiet. Sugeruje, że kobieta może być wolna i równa tylko wtedy, gdy ma możliwość przerwania ciąży. Prawdziwa równość to prawo do bycia matką bez karania za to na rynku pracy, to wsparcie rodzinne i ekonomiczne – nie „prawo” do pozbycia się dziecka.
📛7⃣Założenie siódme: mechanizm „dobrowolny”, ale oparty na pieniądzach i „solidarności”. Inicjatywa proponuje finansowy mechanizm opt in dla państw, które będą „w stanie bezpiecznie przeprowadzać zabiegi przerywania ciąży” dla kobiet z innych krajów; w zamian mają otrzymywać środki z budżetu Unii jako rekompensatę za „solidarny wysiłek”.
🤰▶ Krytyka: formalnie mowa o dobrowolności, w praktyce – o systemie politycznej presji. Państwa, które nie przystąpią, będą stygmatyzowane jako „przeciwnicy europejskich wartości”. A pieniądze, które trafiają do klinik aborcyjnych w innych krajach, pochodzą również z kieszeni polskich podatników – wbrew polskiej konstytucji i ponad głowami polskich obywateli.
📛8⃣ Założenie ósme: redefinicja „wartości europejskich”. W dokumentach powołuje się artykuł drugi i artykuł trzeci Traktatu o Unii Europejskiej – godność, równość, prawa człowieka – i interpretuje je tak, jakby powszechny dostęp do aborcji był oczywistym rdzeniem „wartości europejskich”.
🤰▶ Krytyka: to zawłaszczenie pojęcia Europy. Europejskie wartości to także ochrona życia, poszanowanie dla różnorodności tradycji prawnych, zasada pomocniczości. Próba dopisania aborcji do katalogu „wartości” to wypchnięcie z Unii milionów obywateli o poglądach pro life, milionów chrześcijan i ustawienie ich w roli wrogów wspólnoty.
📛9⃣ Założenie dziewiąte: instytucjonalne zaplecze i polityczna ofensywa. Parlament Europejski organizuje specjalne wysłuchanie z udziałem komisarz ds. równości oraz kilku komisji – od praw kobiet po sprawy wewnętrzne – nadając inicjatywie rangę politycznego priorytetu. Przewodnicząca Parlamentu zaprasza przewodniczącą Komisji Europejskiej na to wysłuchanie, czyniąc z „My Voice, My Choice” ważny punkt agendy instytucji unijnych.
🤰▶ Krytyka: to nie jest „obywatelska inicjatywa” prowadzona gdzieś na marginesie. To skoordynowana próba przeformatowania Unii w stronę państwa ideologicznego, które nie tylko dopuszcza aborcję, ale wręcz ją propaguje, finansuje i stawia jako miarę „postępowości”.
📛1⃣0⃣Założenie dziesiąte: „sprawiedliwsza i bezpieczniejsza Europa” równa się Europa z łatwą aborcją. Autorzy obiecują „bezpieczniejszą i bardziej sprawiedliwą Europę”, która „będzie służyć wszystkim obywatelom”, właśnie poprzez ułatwiony dostęp do aborcji i jej finansowanie ze środków unijnych.
🤰▶ Krytyka: nie ma sprawiedliwości tam, gdzie odbiera się życie tym, którzy nie mogą się bronić. Bezpieczeństwo nienarodzonych dzieci nie istnieje w tej wizji w ogóle. Mówienie o „Europie dla wszystkich”, z jednoczesnym wykluczeniem najsłabszych z prawa do życia, to dramatyczna sprzeczność.
___
W mojej ocenie to, co ogłosiła Kamila Gasiuk-Pihowicz, jest absolutnym skandalem i dowodem na to, że #UniaEuropejska skręca w stronę radykalnej lewicowej ideologii. Bruksela chce finansować aborcję – czyli de facto zabijanie nienarodzonych dzieci – z naszych wspólnych,… pic.twitter.com/jK60utsdK1
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) December 9, 2025
Dlatego jako poseł reprezentujący społeczność pro life – sprzeciwiam się nie tylko samej treści inicjatywy „My Voice, My Choice”, ale przede wszystkim temu, że ma ona być finansowana z unijnego budżetu – również z pieniędzy Polek i Polaków, którzy chcą chronić życie, a nie je przerywać. To kolejny krok w stronę superpaństwa, które pod hasłem „wartości europejskich” próbuje narzucić wszystkim swoją ideologię. Jeśli się temu nie przeciwstawimy, Bruksela będzie sięgać coraz dalej – najpierw finansując aborcję, potem piętnując i karząc wszystkie państwa, które mają odwagę bronić życia od poczęcia.

