Serwis Niezależna.pl informuje o kolejnym wzroście liczby ofiar katastrofy w Wenezueli po podwójnym trzęsieniu ziemi. Dotychczas potwierdzono 2645 zgonów. Ratownicy nadal poszukują ocalałych w zniszczonych budynkach, choć wraz z upływem dni nadzieje słabną.
Władze wcześniej podawały, że katastrofa pochłonęła 2595 ofiar, a rannych było ponad 12 tys. Tymczasem liczba osób, które ucierpiały, wzrosła do ponad 12,6 tys. Według danych dotyczących skutków wstrząsów ponad 15 tys. mieszkańców straciło dach nad głową. Dla poszkodowanych uruchomiono 59 obozów przejściowych.
Utrzymana walka o ocalałych pod gruzami
Szczególnie głośna jest akcja skupiona na 9-letnim chłopcu o imieniu Fabio. Ratownicy przez kilka dni próbowali wydostać dziecko spod gruzów 12-piętrowego budynku w stanie La Guaira. Mimo upływu czasu ojciec chłopca nadal deklarował, że nie traci wiary w jego przeżycie, podkreślając, że nie widział zwłok.
Podkreślano jednocześnie, że prowadzenie prac jest niezwykle trudne. Zawalone konstrukcje pozostają bardzo niestabilne, a na ruinach wciąż pojawiają się nowe pęknięcia. W piątek, dziewiątego dnia po trzęsieniach, ekipy przekazały agencji EFE, że nie wykryto sygnałów wskazujących na obecność żywych osób w ruinach.
Setki osób wciąż poszukiwane
Eksperci zwracają uwagę, że ostateczny bilans może być znacznie wyższy. Zaznaczono, że w chwili wydarzeń za zaginione uznawano ponad 50 tys. osób, co sprawia, że liczby mogą się jeszcze zmieniać. Jednocześnie służby kontynuują działania mimo ograniczeń wynikających ze stanu zniszczeń.
W trakcie akcji ratunkowych w czwartek udało się wyciągnąć na powierzchnię około 40-letniego dozorcę Hernána Gila, który pozostawał pod gruzami ponad siedem dni. Wiceminister spraw zagranicznych Wenezueli Oliver Blanco nazwał to „prawdziwym cudem”.
Spór wokół zaginięcia ochotnika
Po katastrofie pojawiły się też pytania dotyczące dalszych losów ochotnika Wilmera Cruza, znanego jako „Kret z La Guairy”. Wenezuelska opozycja oraz organizacje praw człowieka domagały się wyjaśnień w sprawie jego zaginięcia po trzęsieniach, kiedy Cruz miał pomagać w ratowaniu ludzi i krytykować brak wsparcia władz. Według relacji podawanych przez Efecto Cocuyo jego grupa przyczyniła się do uratowania co najmniej 60 osób, a następnie—jak wskazywali świadkowie—Cruz miał zostać uprowadzony przez nieznane osoby, prawdopodobnie funkcjonariuszy.
Organizacja Provea przekazała, że ochotnik został zwolniony, ale nałożono na niego obowiązek stawienia się przed właściwymi organami jako środek zapobiegawczy. Nie ujawniono jednak, jakie zarzuty są mu przypisywane.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Tragiczny bilans kataklizmu w Wenezueli. Tysiące rannych, dziesiątki tysięcy zaginionych.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

