Serwis Niezależna.pl opisuje spór wokół rozmów polsko-amerykańskich dotyczących stałej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce. Punkt zapalny stanowiła interpretacja działań podejmowanych przez rząd: Władysław Kosiniak-Kamysz miał próbować przedstawić wzmacnianie obecności USA jako rezultat własnych działań resortu.
Na tę narrację ostro odpowiedział Michał Wójcik z PiS. Polityk wskazał, że prawdziwy przełom w relacjach z administracją Donalda Trumpa wiąże się przede wszystkim z prezydentem Karolem Nawrockim. Wprost zaznaczał, że gdyby nie jego rola, nie byłoby dziś mowy o stałej obecności.
Sondaż o stałej bazie i argumenty o relacjach
W materiale przywołano sondaż SW Research przeprowadzony na zlecenie „Rzeczpospolitej”. Według niego za utworzeniem w Polsce stałej bazy wojsk USA opowiada się 58,5 proc. ankietowanych, przeciw jest niespełna 19 proc., a blisko co czwarty respondent nie ma wyrobionego zdania. Zaznaczono też, że dotychczas obecność wojsk amerykańskich miała charakter rotacyjny i zwykle w Polsce przebywa 8–10 tys. żołnierzy, którzy są wymieniani przez kolejne jednostki.
Karol Nawrocki ma zabiegać o rozwiązanie podobne do funkcjonujących m.in. na terenie Niemiec. Taka inwestycja – jak podkreślono – wymagałaby rozbudowy infrastruktury także pod potrzeby rodzin. W materiale znalazły się informacje o zapewnieniach, że rozmowy mają prowadzić do zwiększenia kontyngentu amerykańskich wojsk w Polsce.
Spór na linii rząd–prezydent
Wątek konfliktu dotyczył też tego, kto powinien przypisywać sobie polityczny sukces w sprawie stałych baz. W materiale opisano, że Kosiniak-Kamysz opublikował wpis na portalu X, który miał budować przekaz o jego autorstwie „sukcesu” dotyczącego stałych baz. W odpowiedzi pojawiła się riposta ze strony prezydenckiego zaplecza.
W dyskusji prowadzonej w TV Republika Michał Wójcik ocenił, że rząd miał utrudniony dostęp do amerykańskiej administracji, a według niego to właśnie prezydent Nawrocki ma odpowiadać za dobre relacje, które przekładają się na bezpieczeństwo. Polityk krytykował też – w wymiarze ogólnym – sposób prowadzenia spraw przez otoczenie Donalda Tuska i podkreślał, że bez relacji z administracją USA trudniej byłoby osiągnąć korzystne ustalenia.
Cała sprawa łączy się z debatą o kierunku polityki bezpieczeństwa oraz o tym, czy obecność USA w Polsce ma mieć charakter czasowy, czy stały – a przy tym, kto w tej zmianie ma być wskazywany jako kluczowy inicjator.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Wójcik zmiażdżył narrację Kosiniaka. "Gdyby nie Karol Nawrocki…".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

