Serwis Niezależna.pl opisuje dzisiejszy happening w programie „Piachem w tryby”. Do studia wpadli lekarze Piotr Lisiewicz i Jakub Maciejewski oraz Pielęgniarka Samo Zło, którą w rolę wcielił się raper Maciej Gnatowski. Całość została utrzymana w konwencji żartu teatralnego, z hasłem „Ludzie, uciekajta! doktory jadą!”.
Goście saloniku VIP zostali przywitani w sposób, który miał podkreślać „ważność pacjentów”: rozłożono czerwony dywan, a na miejscu pojawiła się girlanda z napisem „Witamy KOchanych pacjentów!”. W studiu ustawiono także stojak z kroplówkami o rozmiarze 0,7.
W dalszej części happeningu lekarze żartowali z rekwizytów i „leczenia” przedstawionych postaci. Padały m.in. pytania o to, jaką kroplówkę „pan minister” sobie życzy: czystą czy kolorową. Tekturowy wizerunek Marcina Kierwińskiego pojawiał się w tej zabawie jako element scenografii.
„Kac-przyk” i wierszyk o „chorym pośle”
Podczas programu Lisiewicz i pozostali prowadzący wplatali własne, komediowe wyjaśnienia. Tłumaczono m.in. koncepcję specjalizacji, nawiązując do słownej gry z nazwiskiem „Kacprzyk” – jako specjalisty „od leczenia kaca” – oraz do pochodzenia nazwy „Kacprzyka” od „klinika” osadzonej w żartobliwej logice wydarzenia.
Zaprezentowano również nową wersję dziecięcego wierszyka „Chory kotek”, zatytułowaną „Chory poseł”. Tekst zaczyna się od słów „Pan poseł był chory i leżał w łóżeczku”, a w dalszej części nawiązuje do wizyty doktora i przyznanych „milionów”. Całość była przedstawiana jako element programu, z wyraźnie rozrywkowym charakterem.
Incydent z kopertami w trakcie rozmów
W pewnym momencie podczas rozmowy doszło do nieprzewidzianego zdarzenia: lekarzom wysypały się koperty. Wątek incydentu podchwycono w żartobliwym tonie, pytając „kto ma chory pępek”. Całość zamykał zapowiadany przez prowadzących przekaz happeningu „z czerwonym dywanem” w scenerii programu „Piachem w tryby”.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Ludzie, uciekajta! Doktory jadą! „Pan poseł był chory i leżał łóżeczku”. Salonik VIP w Republice! (FILM).
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

